Released on September 5, 2017

Thumbnail

[Zwrotka 1: Profus]

Dookoła mnóstwo, pierwszy ubóstwo

Bieda uczy, że się nie da bez pieniędzy sobie pójść stąd

Więc jedyna idea: szybko nasikać tłusto

Wielu wybiera przepaść, bo legal dla nich oszustwo

Zrozumiesz za późno, sam w ryzyko wkopany

Gdy wyłączysz numery, słyszysz szmer nieodebrany

Czujesz ciśnienie, gdy nie kapie do kiermany

Wiedz, że wpadłeś w szybki szelest, jak Twój towar narkomany

Z symptomem najczęściej, gdy za bardzo wierzysz w szczęście

Do odważnych świat należy, a Ty w urzędzie

Chcą byś poznał swoje miejsce i byś się ustawił w rzędzie

[?] w armatnim mięsie

Jak nie umiesz przystosować się do machiny cudów

To Cię skażą na ostracyzm i wykluczą z klubu

Nie zagrzejesz miejsca w pracy, nie wygrzebiesz się już z długów

Podadzą na tacy nóż, byś popełnił seppuku


[Refren: Badras]


[Zwrotka 2: Grzechu]

Gitara gra, lecz nie zawsze czysto brzmi

To, co dobre niechaj trwa, aż do końca naszych dni

Kto jak nie Ty jest panem Twego losu

Chcesz byc pasje [?], no to musisz znaleźć sposób

Od chuja osób będzie chciało podciąć skrzydła

Byś nie wykorzystał szansy, która właśnie przyszła

Każdy to przyzna, to kiedyś leczył rany

Chcesz [?], zawsze bądź przygotowany

Zarobki i straty wliczone w ryzyko

Pojawiam się i znikam, jak duch incognito

[?] gnojki za friko potrafią żenić kosy

Można stracić życie za parę groszy

Kurwy siedzą w loży, a ludzie jak skazańcy

Nie ma co się dziwić, że to pokolenie anty

Żeby każdy palił blanty, nie mieliby roboty

To co dobre zakazane, zła symptomy, prawdy dotyk


[Refren: Badras]


[Zwrotka 3: Solak]

Symptomy przyswajasz tam, gdzie marginesu

Widzę ciągłe przesilenie, przyczyny biznesu

Który nigdy nie upadnie, za sprawą frazysów

Które wyciągane w turnie, [?] stresów

To symptomy zguby, czujesz z nimi pokrewieństwo

Pierwsze to [?], dopuszcza społeczeństwo

Tak jak garstka, co wybrała taniego złodziejstwo

Choć od dawna inna branża, to tak w nawyk weszło

Następne w kolei jest uniesienie

Nawija przez słuchawę, swojego pewien

Na [?] podsłuchu, Mondeo po lewej

Akt oskarżenia sam spisał na siebie

Ostatnia jest dycha, no i kicha

Co, że [?], [?]

Zamiast zawinąć [?], bo tak mówi logika

Jedno cięcie za dużo, dla psów [?]


[Refren: Badras]


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]