[Verse 1]
Każdego dnia mijasz mnie
Idąc razem ze swoim psem
On na mnie warczy
Czuję, że on już dobrze wie
Coś jest nie tak
Uśmiechasz się, rumienisz się
Znów przepraszasz mnie nieśmiale
A kiedy już nie widzisz mnie
Ja odwracam się za tobą
[Verse 2]
No a co gdybym tak odpowiedział ci
Wszystko gra
Zaprosił cię na taki mały kubek czekolady
Nie słuchaj mnie
Nie zbliżaj się
Nie oglądaj się
Bo z każdym uśmiechem jesteś bliżej
Nieskończonego spustoszenia