Wiesz jak unikać

Wydeptanych dróg

Po których właśnie

Przeszły stada

Tłum fanatyków sączy jad

Narzuca krok

I swoje sparszywiałe

Hasła na sztandarach

Nie myśl i ufaj

Jeśli nie potrafisz mówić nie

Nie myśl i ufaj

Nie ustawaj w biegu

Nie myśl

Oni zrobią to za ciebie

Wracaj na swoje miejsce w szeregu

Znowu stoisz sam i zaciskasz pięść

Cel wyznaczony

Więc nie zawrócą z drogi

Patrząc prosto w oczy zadepczą

Bo inny to gorszy

Innych tu nie chcą

Myśl i nie ufaj

Decyduj sam za siebie

Nie pozwól nigdy by kierowali tobą

Popatrz czy już nie jesteś

W stadzie

Bo nie obudzisz się już nigdy

Sobą