Released on 1998

Thumbnail

Budujemy sobie klatkę

Nasze własne getto

Krzycząc tyle o wolności

Pilnujemy siebie sami

Nikt się nie wychyli poza

Wyznaczoną linię by coś zmienić

Więc nie zmieniamy nic

Bo inni patrzą

Trudno pojąć ciasnym mózgiem

Że nie ma klatek

Nie ma granic podziałów

Sami je stworzyliśmy

Ogłupieni propagandą systemu

Nikt nie waży się

Łamać reguł

Które sami sobie stworzyliśmy

Nikt nie waży się

Odróżnić od reszty

Zaraz jeden drugiemu

Zaciska pięść

Przecież jest dobrze

Wmawiamy sobie

I nie zmieniamy nic

I coraz ciaśniej w naszej klatce

Drepczemy w miejscu

Przekonani o swej racji

Skutecznie się ograniczmy

Powoli przeżuwamy wszyscy

Tacy sami