Released on July 15, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Znam ten stan w tle gra miejski gwar

Rozmywa się żar patrząc się w dal

Widać tylko bal wchodzę w to jak Hulk

Już czuć ten smak

Widać ślad poświat

Już się świeci szlak

Kto znak ten zna

Wie że to droga na plac mdma

Podjadłbym, bo kto by nie podjadł

Po tym można się poznać

Podjadłbym by znów była wiosna

Świat tak powinien wyglądać to fakt

Idę więc zjeść coś na plac

Mdm a nawet zjadł bym że dwa

Wchodzę w ten stan sam na sam

Wchodzę na plac jakby co to dawać znać

Nie chce się stać latać się nie chce

Prawdziwy emce

Jak każdy chce więcej

I to jest teraz jedyne zajęcie więcej

Po takiej wycieczce

Się zmienia do życia zupełnie podejście więcej

Bo zaczyna zejście się

To przypomina mi że to Śródmieście jest

Zmienia się kontrast

Nagle pojawia się prawdziwy obraz

Niedosyt pozostał

A człowiek przecież by sobie coś podjadł

Wracam na plac

Mdm a po co komu jest kac

To jak miejska gra

I to się nazywa plac mdma


[Refren]

Fakt

Dzieje się coś dziwnego

Mózg jak pryzmat dzieli kolory

Płaszczyzna inna

Inny świat

Fakt

Dzieje się coś dziwnego

Płaszczyzna inna

Dziwny świat


[Zwrotka 2]

Znów mam wjazd

Znów jest tak jak w snach

Znów lecę do gwiazd

Znów dudni bas

Znów jest ludzi las

Znów plac pęka w szwach

Znów wjeżdża mach

Znów jest w oczach blask

Znów spadł z serca głaz

Znów podróż trwa

Znów jest powrót na Plac mdma

I znów jest czad Jakbym zjadł za dużo

Czuje ciszę przed burzą

Przed każdą podróżą są chwilę

Które się nam bardzo tu dłużą

Budzą się zmysły

Zaczynam widzieć już jakieś przebłyski Lecz przede wszystkim

Świat nagle stał się przejrzysty

Nagle są same korzyści

Oczywisty fakt jest to że czas dziś nie istnieje

Gęba sama się śmieje

Na gwizdku szaleje i nie wiem co się tak naprawdę już dzieje

Kto by pomyślał że mnie to

Tak fajnie naprawdę wygrzeje

Idąc przed siebie czuje jak wiatr

Mi we włosy znów wieje

Lecę nad miastem

I nagle stało się już wszytko jasne

Dziś już nie zasnę lecz to tak

Naprawdę jest teraz nie ważne

W zębach mam piach

Szczęka mi skrzypi tak jak zawias w drzwiach

Jakby czas się zatrzymał

Dobra już ciach bo wygina mi ryja


[Refren]

Fakt

Dzieje się coś dziwnego

Mózg jak pryzmat dzieli kolory

Płaszczyzna inna

Inny świat

Fakt

Dzieje się coś dziwnego

Płaszczyzna inna

Dziwny świat