Intryga

By PONO

On Hołd

Released on March 15, 2002

Thumbnail

[Refren: Fu]

Na każdym kroku intryga, ale nie dygaj, nie dygaj

Prowokacjom nie ulegaj, nie dygaj, nie uciekaj

Na każdym kroku intryga, ty nie dygaj, nie dygaj

Chcesz, to się zapobiegaj, nie czekaj, nie dygaj!

Na każdym kroku intryga, ale nie dygaj, nie dygaj

Prowokacjom nie ulegaj, nie dygaj, nie uciekaj

Na każdym kroku intryga, ty nie dygaj, nie dygaj

Chcesz, to się zapobiegaj, nie czekaj, nie dygaj!


[Zwrotka 1: Pono]

To nie taka prosta sprawa – zostać, błędy ponaprawiać

Trzeba działać. Gdy zaczyczynasz się obawiać, trzeba działać

Kończy się zabawa, zastanawiasz się

Czy wygrana jest możliwa – bywa, że nie

Tak zaczyna się intryga snuć w twojej głowie

Lecz nie próbuj pluć do studni, jak chcesz jeszcze z niej pić wodę

Bo wróci to z powrotem, rzuci cię pokotem obok reszty leszczy

Każdy [?], chciał być lepszy od drugiego

Pierwszy zajmie miejsce ostatniego z jego ego-ego

Będzie tego żałować, chciał plany pokrzyżować

Chciał wygrać, chciał utrzymać zgodę, by potem uderzyć

Lecz potem już sam nie chciał wierzyć – finał

Już niejeden przeginał i miał – los go pokarał

Nie zdawał sobie sprawy, kiedy jest koniec zabawy

To nie życie z wystawy – wady to fakt, fakt jest faktem

Pycha to uczucie, które czujesz przed upadkiem

[Zwrotka 2: Wigor & Łyskacz]

Ktoś powiedział komuś coś, przyfarmazonił specjalnie na złość

Zżera go zazdrość, mimo że nikt z nas jej nie wzbudza

Chojrak podjudza, rozsiewa ploty

Czy z zawiści, czy z głupoty, co se jeden z drugim myśli

Ma ze sobą kłopoty, z poczuciem własnej wartości (A jakże)

Czy to rozdwojenie jaźni? Czy [?] bujnej wyobraźni?

Nas to złości i drażni

Ale żaden z nas się nie odgraża – nie damy się sprowokować

Chociaż często tak się zdarza, że niejeden chce spróbować

Sam się wtedy upokarza, jak chce przypozować

Czego on to nie wie i co to nie on

Co to ma być, zabawa w głuchy telefon?

To jeden wielki farmazon!

Mamy na to własną teorię (Aha) – pierdolić niestworzone historie, intrygi i wymysły

Zrodzone przez zakompleksione umysły

Tych, którzy chcą [?] chodzili

Jeszcze tylko jedno – wara od naszych bliskich!


[Refren: Fu]

Na każdym kroku intryga, ale nie dygaj, nie dygaj

Prowokacjom nie ulegaj, nie dygaj, nie uciekaj

Na każdym kroku intryga, ty nie dygaj, nie dygaj

Chcesz, to się zapobiegaj, nie czekaj, nie dygaj!

Na każdym kroku intryga, ale nie dygaj, nie dygaj

Prowokacjom nie ulegaj, nie dygaj, nie uciekaj

Na każdym kroku intryga, ty nie dygaj, nie dygaj

Chcesz, to się zapobiegaj, nie czekaj, nie dygaj!


[Zwrotka 3: Fu]

Niejeden człowiek wpadł na skutek podstępu [?]

Intrygant przyjął [?], zaatakował z ukrycia jak wkurwiony gad, podstępne działanie

Na pewno może nieskarane są wyroki Boże

Układaj puzzle, bo później może być gorzej

Od życia jak najwięcej bierz, życie daje w kość – ty wiesz

Los ma swoje ręce (Za to ręczę) – Za to ręczę

Kolorowe, niekończące się tęcze

Realizm to nie baśnie, to walka o ogień, który gaśnie, a ty błaźnie właśnie

Intryga, dylemat gigant nie odpoczywa

Tylko w swoim zakamarku knuje, jak pasożyt żeruje

Na chleb zarabia, dom buduje – czas wyciągnąć wnioski

Drugi moment? Się ocknij

Wiedza, którą posiadasz, jest jak żywot boski osiągnięty [?] siłą

Jak Rutkowski, troski nic nie pomogą

Bo i tak możesz paść ofiarą intrygi jedną, drugą nogą

Czy sprostasz tym wymogom? Czy wypłyniesz na powierzchnię?

Czy też nie i spłyniesz na dno jak [?]

I po co ci to? No po co ci to?

I tak wie, byś się nie bał

Zrobić na bliskim przewał, chorobę intrygi miewał

[?] i ty, i ty, i ty

Jest ich troje, a może więcej

Z nimi stanąć twarzą w twarz się nie boję

Ja wiem swoje (Ja wiem swoje...)


[Zwrotka 4: Pono]

Każdy od winy się miga, każdy rzyga, gdzie się da

Wygra ten, co więcej ma – na tym polega ta pra-gra

Intryga to narzędzie do zdobywania celu

Tak będzie, jest i było od zarania dziejów

Nic się nie zmieniło, cały czas chodziło o to, by zwyciężyć

By cię wyprzedzić, będą cię dręczyć, śledzić

By zdobyć to, co masz, by przeżyć, by zarobić

By mieć więcej, kolejny typ zaciera ręce

Intryga wspiera zemste, steruje [?]

Przez te jazdy wkurwiłby się każdy – małoważny szczegół

Intryga nie zna reguł, gotowy do biegu?

Elo orient, orient człowieku, byś nie skończył w ścieku

Uważaj, komu się narażasz – intryga problemy stwarza

Robi z człowieka nędzarza, uważaj na prowokacje

Na krzywe akcje – jebać to! Wiem, że mam rację

Elo, słowo prawilnych na zawsze


[Refren: Fu]

Na każdym kroku intryga, ale nie dygaj, nie dygaj

Prowokacjom nie ulegaj, nie dygaj, nie uciekaj

Na każdym kroku intryga, ty nie dygaj, nie dygaj

Chcesz, to się zapobiegaj, nie czekaj, nie dygaj!

Na każdym kroku intryga, ale nie dygaj, nie dygaj

Prowokacjom nie ulegaj, nie dygaj, nie uciekaj

Na każdym kroku intryga, ty nie dygaj, nie dygaj

Chcesz, to się zapobiegaj, nie czekaj, nie dygaj!