Released on April 14, 2017

Thumbnail

[Część 1]


[Zwrotka]

Ja mam, ja mam, ja mam, ja mam—

Lojalność, mam królewskość w moim DNA

Ćwiartkę kokainy, mam wojnę i pokój w moim DNA

Mam moc, truciznę, ból i radość w moim DNA

Mam zapał do pracy, chociaż ambicja płynie w moim DNA

Urodziłem się taki, od zawsze taki, niepokalanie poczęty

Tak się przemieniam, tak to robię, byłem nową bronią Jeszuy

Nie kontempluję, medytuję, a potem ścinam twój pierdolony łeb

To jest to, przy czym dzieci idą spać

To jest to, co ja mam, ja mam, ja mam, ja mam—

Autentyczność, po prostu rozpierdalam, bo mam to w moim DNA

Mam miliony, mam bogactwo rosnące w moim DNA

Mam mrok, mam zło, które gnije w moim DNA

Uchodziło mi to na sucho, mam kłopotliwe serce w moim DNA

Po prostu znów wygrywam, i znów wygrywam, jak na Wimbledonie, serwuję

Tak, to znowu on, dźwięk silnika, niczym ptak

Widzisz fajerwerki i pisk opon Corvetty na bulwarze

Wiem, jak działasz, wiem dokładnie, kim jesteś

Widzisz, jesteś, jesteś, jesteś—

Suką, twoje hormony pewnie wariują w twoim DNA

Problem w tym, że całe to frajerstwo masz w swoim DNA

Tatuś pewnie donosił, dziedziczysz to w swoim DNA

Nie masz kręgosłupa, urodzony jak meduza, tak to oceniam

Widzisz, mój rodowód z pewnością nie toleruje pozerstwa

To, co przeszedłem, pewnie by cię uraziło, to najstarszy syn Pauli

Znam morderstwa, wyroki, klamki, złodziei sklepowych, włamywaczy, bogaczy, śmierć, odkupienie

Uczonych, martwych ojców z ich dziećmi

I chciałbym, żeby nakarmiono mnie przebaczeniem

Tak, tak, tak, tak, DNA żołnierza (Mam DNA żołnierza)

Urodzony w paszczy bestii, moja wiedza została sprawdzona w drugiej klasie

Gdy miałem dziewięć lat, w tanim motelu, nie mieliśmy się gdzie podziać

Mając dwadzieścia dziewięć lat, tak mi się powiodło, że robię gwiazdę w mojej posiadłości

I będę błyszczał, tak jak powinienem, aspołeczny ekstrawertyk

A doskonałość oznacza dodatkową pracę

A nieobecność to to, co, kurwa, słyszałeś

A pesymiści nigdy nie działali mi na nerwy

A Nazaret będzie bronić swojej sprawy

To powód, dla którego moja siła jest tu, na Ziemi

Oddaj hołd prawdzie, gdy przemawia prorok


[Część 2]

[Intro: Kendrick Lamar & Geraldo Rivera]

Ja-ja mam lojalność, mam królewskość w moim DNA

To dlatego uważam, że w ostatnich latach hip-hop wyrządził więcej szkód młodym Afroamerykanom niż rasizm

Ja-ja mam lojalność, mam królewskość w moim DNA

Żyję lepszym życiem, rzucam kilkoma kośćmi, jebać twoje życie

Ja-ja mam lojalność, mam królewskość w moim DNA

Żyję le-, jebać twoje życie

Pięć, cztery, trzy, dwa, jeden

To moje dziedzictwo, wszystko, co dziedziczę

Pieniądze i władza, mekka małżeństw


[Zwrotka]

Powiedzcie mi coś

Skurwysyny, nie możecie mi nic powiedzieć

Wolałbym umrzeć, niż was słuchać

Moje DNA nie jest do naśladowania

Wasze DNA to abominacja

Tak to jest, gdy jesteś w Matrixie

Unikasz kul, zbierasz to, co zasiałeś

I kolekcjonujesz nagrania, żyjąc w ciągłym biegu

I śpiąc w willi

Pijąc z Grammy, wchodząc do budynku

Diament na suficie, marmur na podłogach

Plaża za oknem, zerkając przez okno

Dziecko w basenie, cele jak z Ojca Chrzestnego

Tylko Bóg wie, że dawałem z siebie wszystko

Unikając paparazzi, przemykam przez kamery

Jem w Four Daughters, Brock nosi sandały

Yoga w poniedziałek, rozciągając się do Nirvany

Obserwuję wszystkie żmije, olewając wszystkich fałszywców

Telefon zawsze wyłączony, nie rozmawiam

Nie idę na kompromisy, po prostu penetruję

Seks, pieniądze, morderstwo – takie jest życie

Takie są czasy, poziom numer dziewięć

Spójrz w niebo, dziesiątka jest w drodze

Wyrok jest w drodze, morderstwa są w drodze

Skurwysynu, mam ze sobą zwyciężców

Jesteś nikim bez trupa na koncie

Jesteś nikim bez kwitu na talerzu

Nie jesteś na tyle chory, by samemu pociągnąć za spust

Nie jesteś na tyle bogaty, by żyć takim życiem

Powiedz, kiedy zniszczenie będzie moim losem

Będzie twoim losem, będzie naszą wiarą

Pokój światu, niech się kręci

Seks, pieniądze, morderstwo – nasze DNA


[Outro teledysku]