Propaganda

By Podczaszyński

Released on September 11, 2001

Thumbnail

[Intro]

Trapoholics


[Zwrotka 1: RTeF]

A oto historia, o pewnych dupowłazach

Którzy chcą większym possać, zgrywając przy tym Kanta

Do niczego będąc. Postrach? Parodia Bonnie i Clyde'a

Tylko wali druga strona, sprostaj, boli prawda

Jedno ma w gałach tysiąc, w rozumie zaś cipsko

Druga zaś sama z wyspą, i jara się eurowizją

I srała by na piasku, z chłopakiem imieniem Andrzej

Przedostatnia, krzycz "Ratuj!" witam na Epstein's Islands

Już srać w ten Fajters, i obsrane adnotacje

Chuja się znacie, dla jajec więc, i w rapie wam pojadę

Wóda? Check. Pancze? Nie patrzę. Rhyme schemat jest w zabawie

Wówczas cieć tysiąc gałek bawi się z lizakiem jajek

Report za harrasment? Rozbawić mnie umiecie

Wiem co sam odjebałem, i nie zależy mi wielcе

Klejąc znów za majk łapię, chuja myśląc nad wejściem

Gеniusz przecież ze mnie żaden, choć IQ kilku tysięczne

Więc siedzę, tekst trzepię, bo nudzi mi się kurwa

Lecz też się to jebie, powoli jest dupcia

Nie chce mi się dalej, szczerze pisać tego gówna

Pieprzę to, A-H jak skarbie, masz na dobranoc fiuta


[Refren/Cuty/Scratche: DJ Cwel]

Sa-sa-santi peusini wali konia na pustyni

Mi-miksuje dla was di-di-didżej CWEL


[Zwrotka 2: Thuggsta B-K]

Ahayax? Boże! Jaka śmieszna jest ta cipa?

Szmata się obija i Krzeme nam wyzywa

Ciągle jak pizda ryczy kiedy ktoś po niej ciśnie

Obróć się na chwilę, a ta do admina pryśnie

Ale nie no kurwa, co mam ci powiedzieć

Przy mnie to jesteś mrówka, majka nie próbuj brać w rękę

A ty Amerykańcu, o tobie nie zapomniałem

Przy twych wiadomościach, to się aż roześmiałem

Muszę ci jedno powiedzieć kurwo

Cała twoja kariera, to nic nie warte kupsko

Jesteśmy zabójcami, a ty? Zaś nikim

Z was to są kurwa, jebane wack cipy


[Refren/Cuty/Scratche: DJ Cwel]

Sa-sa-santi peusini wali konia na pustyni

Mi-miksuje dla was di-di-didżej CWEL

Bra-bra-bragga doceniam, siema!


[Zwrotka 3: Podczaszyński]

Kurwo, sprowadzę cię do spodu, propsuj

Bo tu wszedł kot w chuj, co sra ci w kożuch, ćwoku

,,Jesteś tym co jesz", powiedzenie kojarzysz te, tak jest?

Na podstawie jego masz nową ksywę: pan kleks

Kurwo, uścielę ci trumnę, potem overwhelm

Jesteś zbyt overconfident ze swoją overweight

A H jak hałas dla mnie, te pancze jak creme

De la creme, ty i twoja matka jak lump - szmatex

Załóż latex, skoro tak się spinasz się na geniusie

Ściśnij go, tak, byś wysrała jelita swym brzuchem

Posłuchaj, coś ja dodam Ci na końcu

Powiedz na mnie ,,o ty łoś!" wyjdzie o tobie rozkmina, kotku

Spędź trochę dłużej czasu na ostatnim wersie

Tak, żeby to trwało dłużej niż starzy planowali ciebie

Siedzisz tyle na geniusie, wychodzi wszystko na to

Że nawet tu też przeciwieństwa się przyciągają


[Refren/Cuty/Scratche: DJ Cwel]

Mi-miksuje dla was di-di-didżej CWEL

DJ C do L

A-a-aj karramba!

R do F, ZDR2!

Thuggsta B-K Ci pokaże jak smakuje wpie-wpierdol

Ja-ja-ja-jak wyciąg z podpaski babci!

Po-Po-Po-Po-Podczaszyński!


[Outro/Cuty/Scratche: DJ Cwel]

Bi-biję żonę

A ty kurwo bijesz w bęben, kurwisz salto na psach

A fikołka chociaż jebniesz?