Released on December 17, 2020

Thumbnail

[Hook x2 - Holak]

Za rogiem czai się przypał

Więc się do tego przyzwyczaj

To nowy basic, lata dwudzieste

A w głowie mętlik


[Jordah]

Trzy dychy na karku, na bani czarny kaptur

Tak wychodzę do ludzi, nie chcę mieć dużo kontaktu

2 0 2 0, ten rok sporo krwi tu napsuł

Chyba długo tego przypału nie zrzucimy z barków

Minął kolejny rok, zbudowaliśmy dom

Rodzina ma się dobrze, życie raczej propsy

Kapie, kapie sos, kurczy mi się czas

Ale właśnie tego chciałem kiedy byłem młodszy

I tak chodziliśmy w maskach, więc co to za różnica

Że dodatkowo musimy je nosić na ulicach

W czarnym zawsze jest mi dobrze

Chociaż za często pytają, czy wybieram się na pogrzeb

A ja teraz chcę znowu tylko czarne bluzy

Jebać logo, dawaj dużo dobrej muzy


[Hook x2 - Holak]

Za rogiem czai się przypał

Więc się do tego przyzwyczaj

To nowy basic, lata dwudzieste

A w głowie mętlik


[Młody Leszcz]

Wstaję rano, patrzę co za oknem dzieje się

W sumie piękniе, prawie tak jak w moim śnie

Zakładam kaptur, bzdury omijam

Nie omijam faktów, mi czasеm brakuje kontaktów

Ja dbam w sumie tylko o jedno

Żeby w zimę było mi zawsze ciepło

Mam na pewno swoją czarną bluzę

I czarny ołówek, brakuje mi tylko stówek

Chciałbym tak pracować, w myślach tylko basic

Między szare bloki wchodzę jak na scenę

Reflektorem jest tu księżyc

A w słuchawkach leci Jay-Z albo jakiś Davis

Ciałem jestem na wsi, głową dalej w mieście

Na spacery z chłopakami na wyjebce bym chciał chodzić

Z czterech ścian się w końcu jakoś oswobodzić

Potem pójść z tobą na lody


[Hook x2 - Holak]

Za rogiem czai się przypał

Więc się do tego przyzwyczaj

To nowy basic, lata dwudzieste

A w głowie mętlik

Za rogiem czai się przypał...

To nowy basic

To nowy basic