Released on September 16, 2017

Thumbnail

[Zwrotka1]

Chciałem wyrwać się, mówiłem to na poprzednich płytach też

Nie chcę znikać w grze, jak na chodnikowych płytach deszcz

Ciężko się rozwijać, łatwiej zwijać jazz

Zawsze gorzej żegnać jest niż witać się

Nie wiem kogo nie znam, a kto zbija pięć

I trochę przypał wiesz, kiedy ziom, którego znam od dziecka obojętnie mija mnie

Jego mina jest charakterystyką tego życia przed którym ukrywam się

Wciąż wygrywać chcę, choć tak wiele do zdobycia z kielni, jakby się wysypał cash

Diabeł pyta mnie, czy nie lepiej zrobić trochę siana w dragach zamiast w płytach gdzieś

To mi styka lecz, chwila mija zanim odpowiadam, bo szybko przeliczam stres

Sponsor przesyła mi ciuchy, może to nie Gucci, ale i tak spoko opcja

Może spoko, ale wolę hajs na ruchy w rapie, nie mamcie tą modą gościa

Lepiej dawajcie mi moją działkę, minął czas gdy grałem za darmochę

Nie myśl, że możesz pogrywać z małolatem, bo się znam na rapie, jak na sobie

Gram w to wciąż, dawaj mi ten hajs za flow

Nie wracam już tam pod blok, jak stać tam chcą

Bezustannie chlać to bro, zawsze łatwiej spaść niż jakość w garść się wziąć

Mówią, że mam grać jak chcą, zawsze wolę gnać pod prąd

Srać na rząd, obserwuje świat przez szkło

Potem robię rap przez noc i marzę wciąż


[Bridge]

I marzę wciąż

I marzę wciąż

I marzę wciąż

I marzę wciąż

I marzę wciąż

I marzę wciąż

I marzę wciąż

[Refren] x2

Przeszukują ziomów, bo w rozmiarze kilka X-ów

Przeszukują ziomów, bo szukają kilku piksów

Łypią na przechodniów, małe miasto, mało zysków

Helikopter w ogniu, chcę wydostać się z ucisku


[Zwrotka 2]

Nie mam rozkminy na życie, na razie z miny marzyciel

Ziomy tu jeżdża na wyspy, spędzać godziny w fabryce - innych zdusiły ulice

Tu przede wszystkim, musisz być silny jak lider - przeciwnie zginiesz w tym syfie

Otwierasz myśli, paląc se zipa za zipem - na to też uważaj typie

Łatwo się zmulić, ciężej jest z tego powrócić

Znam takich ludzi, niektórych chciałem ocucić

Nie chcieli słowa otuchy i woleli motać te buchy

Ja wolę robić te ruchy, myślę o tym do poduchy

Szybsze fury, lepsze ciuchy

Dupy chcą te drogie buty, a typy te złote łańcuchy, wielkie sny

[Refren] x2

Przeszukują ziomów, bo w rozmiarze kilka X-ów

Przeszukują ziomów, bo szukają kilku piksów

Łypią na przechodniów, małe miasto, mało zysków

Helikopter w ogniu, chcę wydostać się z ucisku


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]