Released on September 15, 2017

7K Views

Thumbnail

[Refren]

Widzę wiele, wiele kłamstw

Widzę wiele, wiele bólu

Widzę wiele, wiele strat

Widzę wiele, wiele plusów

Widzę wiele, wiele szans

Widzę wiele, wiele murów

Widzę wiele, wiele spraw

Widzę wiele, wiele brudów


[Zwrotka 1]

Z płyt nie zarobiłem więcej niż na kasie w sklepie

Ale wtedy powiedziałem zawsze da się lepiej

Cała ta historia w plecy jak po grassie klepie

Tak jak to, że tu nie byłem w żadnej klasie zerem

Mam, parę spraw do zrobienia tutaj

Jak, parę flach do zrobienia tutaj

Gram, tylko rap co ci zmienia gust na bardziej wysublimowany high aż otwierasz usta

A propos tego, widzę świat gdy na bani luz mam i po cichu snuję nowy plan, do odbicia lustra

Na ulicy leży strach w tych pobitych lufkach, chłopaki chce pokazać wam, że coś można ugrać

Kocham to wszystko co tworzy mnie, choć starzy znajomi to dziś nieznajomi wiem

Dziś próbował mnie zaczpeić ten co odbił w cień, ale gadka się nie klei jakby z obcym gdzieś

Żaden eskperyment nie byłbezowocny w grze, ale tak wiele, wiele typów chciało zmienic mnie

Tak wiele, wiele syfu nie dało mi lenić się, tak wiele, wiele przygód pozwolilo wierzyć w cel

Tak wiele, wiele jeszcze kurwa mam tu do zrobienia

Ale jak na razie przecież nigdzie nie wybieram się

Potrzebuje mnie rodzina, ziomale, scena

A patrzę do portfela i widzę niewiele, a to pech


[Refren]

Widzę wiele, wiele kłamstw

Widzę wiele, wiele bólu

Widzę wiele, wiele strat

Widzę wiele, wiele plusów

Widzę wiele, wiele szans

Widzę wiele, wiele murów

Widzę wiele, wiele spraw

Widzę wiele, wiele brudów


[Zwrotka 2]

Moi przyjaciele dają mi tu wiele, wiele

Rap z boiska i czysta pita z butelek

To moja misja by iść tam gdzie ani jeden

A nie mogę znaleźć jeszcze wyjścia z długich kolejek

Wielu, wielu pisze do mnie "ej co u ciebie?

Może mi postawisz jakąś goudę? Tak ci się wiedzie"

Dwa lata temu jeszcze ziom był tu abstynentem

Jak go pytałem czy się tu sklepiemy na butelkę

Jebać to, widzę coraz więcej

Robię z ciebie celebrytę, nawet kiedy nie chcesz

Ziomy mi mówią, że pytają zawsze ich na wstępie

Czy nie gwiazdorze, bo dziś słucha mnie tu wiele więcej

Jestem sobą, jak zawsze tak kurwa wiecznie

Niewielu obok, ale każdy ma do tego serce

Wiele było bólu, teraz spadło wielkie szczęście

Wiele było trudu, ale wreszcie tutaj jestem


[Refren x2]

Widzę wiele, wiele kłamstw

Widzę wiele, wiele bólu

Widzę wiele, wiele strat

Widzę wiele, wiele plusów

Widzę wiele, wiele szans

Widzę wiele, wiele murów

Widzę wiele, wiele spraw

Widzę wiele, wiele brudów


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]