Released on September 15, 2017

28K Views

Thumbnail

[Refren] x2

Bywa, że chcę czasem być sam

Wybacz, ale nie chcę chyba już żadnych zmian

Jeśli coś się zmieni no to dam ci znać

Jeśli to się zmieni mała dam ci znać


[Zwrotka 1]

Robię co mogę by zapewnić sobie tą flote z tych marzeń spełnione już trochę

Choć czasem to chore, jak sporo z tych zdarzeń jest moje i nie dzielę ich z nikim w gronie

Wychodzę na koncert i przestaje myśleć o Tobie

Gdy schodzę mam w głowie nie panie i hotel

A plaże przy wschodzie, słuchanie jak fale się biją na wodzie

Ze snu wybudza mnie znowu telefon

Menedżer pyta o demo

Przyjaciel pyta co ze mną

Nie wiem, ale dzisiaj nie dzwoń

Wygadać mi się jest ciężko

Słyszę jak mówią, że Planek to dziecko

Czuję tylko obojetność

Dryfuję samemu w tą ciemność

Te powiadomienia z Messengera robią mi z mózgu papkę

Wrzucam w spam je, nieznajomi ślą mi zaproszenia

Kiedy pytam czy zna mnie, mówi, że znać chce

Kolejny komentarz, znów afera, typ mi wkręca, że po hypie zjebał się fanbase

Panna szuka we mnie serca, widzę jak sie wkręca, ja już nie chcę na jej łzy patrzeć

Wszelkie ślady po niej zatrzeć, zapalić papierosa na ławce

Zawsze wolałem być sam więc, musiałaś wiedzieć to skoro


[Bridge]

Znasz mnie, od lat

Znasz mnie, od lat

Znasz mnie, od lat

Znasz mnie, od lat

Znasz mnie, od lat

Znasz mnie, od lat

Znasz mnie, od lat

Znasz mnie, od lat

Znasz mnie, od lat

[Refren] x2

Bywa, że chcę czasem być sam

Wybacz, ale nie chcę chyba już żadnych zmian

Jeśli coś się zmieni no to dam ci znać

Jeśli to się zmieni mała dam ci znać


[Zwrotka 2]

Dzwoni znów ziomal i mówi byś wyszedł do nas

Nie mam czasu, robię rap, sztuka grassu, siedzę sam

Do hałasu czuję strach, ktoś zaraz pisze, że wyciekł mój track

Kurwa typie to nie żart, powiedz mi to jeszcze raz

Nie ma na to żadnych szans, spotkam Cię, napluję w twarz

Taki bit i wpadam w trans, mówią mi, że to nie tak

Lubią szydzić z naszych prawd, gubią się od swoich kłamstw

Nie mają nic więcej, patrzę na resztki wina w butelce

W popielniczce te pety po skręcie, w notatniku te wersy jak ciernie

Ona pyta czy wyjdziemy zjeść gdzieś, wie, że prędzej nakręcimy sextape

Nie zobaczysz razem nas na mieście, mała jesteś tylko moim więźniem

Chciałbym tylko całować Cię wszędzie, co będzie to będzie

Żyj z dnia na dzień wiesz, ej, odstaw w tyle pretensje te

Zgubiliśmy się w gierce tej

Zamówimy coś na wynos, z łóżka zróbmy kino i będzie pięknie

Żyj z dnia na dzień, zostaw nadzieje

Żyj z dnia na dzień, zostaw nadzieje

Żyj z dnia na dzień, zostaw nadzieje

Żyj z dnia na dzień, zostaw nadzieje

[Refren] x2

Bywa, że chcę czasem być sam

Wybacz, ale nie chcę chyba już żadnych zmian

Jeśli coś się zmieni no to dam ci znać

Jeśli to się zmieni mała dam ci znać


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]