Released on September 11, 2020

Thumbnail

[Intro]

Znowu nie mamy o czym rozmawiać

Dzwonię do mamy, dzwonię do brata

Tęsknię za domem, ciągle mam do czego wracać

W życiu trzeba stracić coś, by kiedyś zacząć za tym płakać


[Zwrotka 1]

I chociaż jest ok

Niewiele widać przez back

Kiedy nie ma jej, kiedy nie mam do kogo odezwać się

Miałeś tak nie raz, chociaż nie przyznasz się

Tyrasz na dwie zmiany, chcesz wrócić do chaty

Ale trzeba kasy, no to jeździsz w trasy

Nie widziałem taty tygodniami

Dlaczego? Już wiem


[Refren]

O mnie nie martwcie się

Choć kilometry te

Znów od was dzielą mnie

Choć będą biec przez morze

Pod wiatr, przez góry, las, lub gorzej

To zawsze znajdę do was drogę, drogę, drogę


[Zwrotka 2]

Czemu mówię w czasie przeszłym o relacjach, w których niby wszystko jest ok

Czemu ludzie, którzy byli kiedyś blisko, dzisiaj nagle oddalili się

Te emocje są tak mocne, że bezdennie zabijają we mnie sen

Może wrócisz do mnie jutro?

Dzisiaj nie mam siły obserwować twoich łez


[Bridge]

Znowu nie mamy o czym rozmawiać

Dzwonię do mamy, dzwonię do brata

Tęsknię za domem, ciągle mam do czego wracać

W życiu trzeba stracić coś, by kiedyś zacząć za tym płakać


[Refren]

O mnie nie martwcie się

Choć kilometry te

Znów od was dzielą mnie

Choć będą biec przez morze

Pod wiatr, przez góry, las, lub gorzej

To zawsze znajdę do was drogę, drogę, drogę