Instrukcje

By PlanBe

On Insomnia

Released on August 24, 2017

Thumbnail

[Refren] x2

Chcą mówić mi i ziomom jak żyć

Chcą mówić mi i ziomom kim być

Chcą mówić moim ziomom jak żyć

Chcą mówić moim ziomom kim być


[Zwrotka 1]

Życie to pole min, jestem w tym wciąż

Skrycie mówią mi, że mam zły tor

Potem polej mi do mnie krzycząc

Myślą, że posłucham ich i się mylą

Chcą uczyć mnie swoich zasad

Zawsze wiedziałem, że nie można czegoś robić w zamian

Za przyjaźnie i te fałszywe rozmowy w bramach

Jak przypadkiem się nachodzą nasze drogi naraz

Chcielibyście, żeby każdy się wam kłonił, nara

Przy mnie te same osoby, nie chcę chodzić w stadach

Zawsze się gubię w nowych twarzach

Patrzę jak uśmiechy schodzą z nich jak się odwracam

Nauczyciele cudzych ról, wiedzą tak niewiele

A chcą wiele mówić bzdur, moje życie, nasze cele i ten długi dół

Który czeka na potknięcie, kiedy zgubisz grunt

Aż chce się tylko upić znów, żeby znowu się zatopić w parę głupich snów

Jestem, byłem, będę wiecznym dzieckiem odbij już

Nie mów dziś co dla mnie lepsze to mój grząski grunt

Stale pieprzę rady obcych ust, radzę sobie świetnie bez obstawy obcych głów

Sukces mam na wyciągnięcie rąk i słów

Moje ziomki, mój dom, moje zwrotki, mój ból ( x8 )

[Refren] x2

Chcą mówić mi i ziomom jak żyć

Chcą mówić mi i ziomom kim być

Chcą mówić moim ziomom jak żyć

Chcą mówić moim ziomom kim być


[Zwrotka 2]

Sam spontan, a Michał i Przemek zawsze pod prąd

Chociaż się potykał nie jeden, moim ziomkom na trackach

Zawsze daję część siebie, to mój hołd dla mych ludzi i nie pytaj czy szczerze

Wczoraj byliśmy ekipą w plenerze, jak za starych czasów słońce, joint, piwo i cele

Prostych chłopaków, którym zawsze się marzyło by przebiec

Każdą drogę byle tylko żyć z muzyką najlepiej

W chuj koncertów zagranych tu za friko nie przelew

W pustych salach, a raz najlepszą publiką na czele

Po pięćdziesiąt sztuk płyt, nie chodziło o szelest

Wystarczyły piony by się rap robiło tam jeszcze

Myślisz, że tak łatwo to wszystko nam przyszło to jeb się

W pięć lat wiele się u nas zmieniło na lepsze

Tyle szmat tylko w kółko nam mówiło, że w mieście nie ma dla nas miejsca

W sumie tak na zimno już wiem, że mieli rację

Nie potrafimy nigdy stać w miejscu, te blizny mam w sercu, lecz nigdy na wierzchu

Instrukcje zachowaj dla innych koleżków

Nie szukaj naiwnych u bliskich mi menciu

Nie trzeba nam już twoich propsów czy hejtów

Nie widzę nikogo prócz ziomków z projektów

No new friends i odpuść już bez słów, bo nigdy nie będzie tu rozmów o zejściu


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]