Released on February 15, 2018

23K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Łapię za fona ej, żeby zadzwonić do zioma ej

Zbijana piona gdzieś i razem biegiem po towar ten

Lepiej to chowaj man, później mi będziesz dziękować wiesz

Wbita na blokach ej, na chacie zwijam tłuściocha z blet

Wpinaj pady do laptopa ej, zaraz pogramy w Fifsona

Przy tym jaramy gibona, po czym szamamy Vifona

A jak zadzwoni znów ona, nie odbieraj, nie bądź ciota

Awanturę zrobi foka, coś pokrzyczy, że nie kochasz

Zaraz jej zakręcisz loka, przejdzie szybko jej jak koka

Będzie twoja w mgnieniu oka, powie ci, że wszystko oka

Sen mi z powiek spędza flota, kiedy śpię powstaję zwrota

W rapie mają mnie za kota, rap dziś dla mnie to robota

Każdy piątek i sobota jadę sobie zrobić pokaz

Jak mnie słuchasz no to pokaż, w głowie pucha, bo po nocach

Po tych klubach spoko lota, proponują koko w nosa

Potem snują się po lokach, sorry to nie moja brocha

Nie pasuje zajeb focha, na tygodniu chill u zioma

Na koszulkach Barcelona, wiesz że jestem dobry w zwodach

Alko leje się jak woda, gramy po dwóch no to podaj


[Refren]

Czekaj sobie tylko zbiorę kwit po weekendzie

Jeśli nie ma za co pić - no to będzie

Kiedykolwiek nie wierzyłeś mi - byłeś w błędzie

Typie rzucam sobie takie free nawet jak nie chcę

Czekaj sobie tylko zbiorę kwit po weekendzie

Jeśli nie ma za co pić - no to będzie

Kiedykolwiek nie wierzyłeś mi - byłeś w błędzie

Typie rzucam sobie takie free nawet jak nie chcę


[Zwrotka 2]

Pamiętam uczucie, gdy nie było na nic stać, dzisiaj stawiam parę flach

Jak pytają za co, odpowiadam, że za rap

Przeszukują nas za twarz, lepiej nie mów skąd to masz

Jak to nosisz to za pas, jebie w całym MPK

Szybko wbijaj do nas grać, leci muza z USA

Na ustawkach stale rap - blant

Twoja stancja to już trap house

Jak odbiorę no to masz - fart

Sąsiad wbija do nas w kla-pkach

Ziomów chowamy po kla-tkach

Wiedzą, że to nasza spra-wka

Boją się kablować na psach, chociaż miły jest ten nasz skład


[Refren]

Czekaj sobie tylko zbiorę kwit po weekendzie

Jeśli nie ma za co pić - no to będzie

Kiedykolwiek nie wierzyłeś mi - byłeś w błędzie

Typie rzucam sobie takie free nawet jak nie chcę

Czekaj sobie tylko zbiorę kwit po weekendzie

Jeśli nie ma za co pić - no to będzie

Kiedykolwiek nie wierzyłeś mi - byłeś w błędzie

Typie rzucam sobie takie free nawet jak nie chcę