SCIERYTE

By Pikers

On BOOTLEG 3

Released on May 1, 2019

Thumbnail

[Refren]

Plan to było być większym, wiesz, do tego chciałem pieprzyć wers

Twoja kumpela - bym pieprzył też, no bo jest mokra, ręcznik weź

Wyjmij piersi, zresztą wiesz - to nie jest pierwszy lepszy leszcz

Jego hejterzy są śmieszni też, ona się szczerzy, gdy kreślę wers

Teraz się śmieję z niej, bo paliłem Mary Jane

Oni by chcieli zgon, bo oni by chcieli mniej mnie

W przód idę, śmieję się, nie zrozumieli mnie

Chuj kładę na ściery te, na ściery te


[Zwrotka 1]

Czas, byś już wyskoczył z kabzy, teraz chce mnie pobić każdy

Widzę to po twojej twarzy, to się może zdarzyć

Każdy tu się dobrze bawi, kiedy jest na bloku azyl

W chuju mam te zasady, zwijaj te worki baby

Innego wora na każdy mam dzień

Wczoraj mówiłem, że palę już mniej, zabiję się

Worki z PL, a nie z LA, to jest białe, a nie zieleń

Ona marzy o pacjencie i wyciąga tą kamerę

Ona lubi, się nie krzywi, dogaduję się na migi

Nie mam czasu na temat krzywy, co ty we mnie teraz widzisz, co?

Kochasz czy nienawidzisz, co?

Co? Wejdę tak, że cię zadziwi to


[Refren]

Plan to było być większym, wiesz, do tego chciałem pieprzyć wers

Twoja kumpela - bym pieprzył też, no bo jest mokra, ręcznik weź

Wyjmij piersi, zresztą wiesz - to nie jest pierwszy lepszy leszcz

Jego hejterzy są śmieszni też, ona się szczerzy, gdy kreślę wers

Teraz się śmieję z niej, bo paliłem Mary Jane

Oni by chcieli zgon, bo oni by chcieli mniej mnie

W przód idę, śmieję się, nie zrozumieli mnie

Chuj kładę na ściery te, na ściery te


[Zwrotka 2]

Ściery śmieszą mnie jak Szczery Jerry albo Huckleberry

Ściery, nie mam czasu na te numery

Ty, no bo robię treści przemyt

Ściery mówią "My nie rozumiemy"

To nie dziwne, ale wiesz, jak ja zrozumiałem dziwkę

To jakbym zrozumiał je wszystkie

Bujać się z fejmem chcesz i bujać z nazwiskiem

Dać ci chuja - mam misję, to tyle ode mnie


[Refren]

Plan to było być większym, wiesz, do tego chciałem pieprzyć wers

Twoja kumpela - bym pieprzył też, no bo jest mokra, ręcznik weź

Wyjmij piersi, zresztą wiesz - to nie jest pierwszy lepszy leszcz

Jego hejterzy są śmieszni też, ona się szczerzy, gdy kreślę wers

Teraz się śmieję z niej, bo paliłem Mary Jane

Oni by chcieli zgon, bo oni by chcieli mniej mnie

W przód idę, śmieję się, nie zrozumieli mnie

Chuj kładę na ściery te, na ściery te