Released on November 29, 2019

Thumbnail

[Refren]

Postawiłem się gdy mogłem, dziś nie mówią na mnie dobrze

Wolą przybić mnie do krzyża, dziś zamówią dla mnie pogrzeb

Mimo tego dalej trzeba kosić kurwy w każdej zwrotce

Złe podszepty chcą bym uciekł, ale głowa mówi do mnie

Kasuj, kasuj, kasuj tłumy za ten koncert, kasuj ludzi z nadchodzących, których wkurwi taki postęp

Tak jak lubisz kasuj mońce, czas ostudzić tę nagonkę, by obudzić się na łące, by nie zgubić się na dobre


[Zwrotka]

Dziś bez kronik wiem że wczoraj byłem przejebanym brzdącem

Dużo byłoby inaczej gdybym nie wyleciał z jąder

Nie dogodzisz nigdy tak narzekającej jednostce

Dzieli włos mnie już od szczęścia, więc nie kopnę

Ich nie było gdy na bloku mokłem czekając na motkę

W głowie milionowy koncert o tym napisałbym książkę

Suka chciała robić dobrze a ja swoje ciągle mącę

Nie zawładnie mną dekoltem, lecz otworzy mordę bo chciała mieć też to co mam w sobie

I przenośnie i dosłownie, robiłem to mimochodem im to idzie zbyt opornie

Masz to w sobie czy po prostu chcesz kasować ale nie pracować

Ktoś musi zareagować, tylko szczere słowa


[Refren]

Postawiłem się gdy mogłem, dziś nie mówią na mnie dobrze

Wolą przybić mnie do krzyża i zamówią dla mnie pogrzeb

Mimo tego dalej trzeba kosić kurwy w każdej zwrotce

Złe podszepty chcą bym uciekł ale głowa mówi do mnie

Kasuj, kasuj, kasuj tłumy za ten koncert, kasuj ludzi z nadchodzących, których wkurwi taki postęp

Tak jak lubisz kasuj mońce, czas ostudzić tę nagonkę, by obudzić się na łące, by nie zgubić się na dobre