Released on May 23, 2013

Thumbnail

Ref

Uuu... 4 ściany

Tu rozmawiam ze zmarłych duchami

Diabelski rodowód ma to abecadło

One zbliżają się do mnie, zaciskają jak imadło

Uuu... 4 ściany

Na nich moich myśli aktogramy

To jest jak nóż i gardło

One zbliżają się do mnie, zaciskają jak imadło

1

Sztywny gorset tego świata krępuje płód

Matki krwawe łono owija kolczasty drut

Podróż serpentyną słów w krainie nostalgii

Paleta mistrza, gdzie słowa są jak barwy

Pióro jak brzytwa na twoich sutkach suko

Scena, obraz jak spod pędzla Saturno Butto

Nie mieszaj Piha z wódką, jak nie jesteś silny

Uważaj! Bo wyhuśtasz się na pięciolinii

Ja nazywam to plastyką, ty tylko rapem

Oko w oko z chorą psychiką, nożem do cięcia tapet

Krwawa łaźnia, kat instrumenty stroi

Luka Rocco Magnotta obsługuje nasz stolik

Szpikulec do lodu w dłoni, chirurga talent

Magiera po prawicy, bit skrojony jest na miarę

Optyka na życie, pieprzony efekt halo

Kartka jest jak lustro, w niej widzę swą doskonałość

Ref

Uuu... 4 ściany

Tu rozmawiam ze zmarłych duchami

Diabelski rodowód ma to abecadło

One zbliżają się do mnie, zaciskają jak imadło

Uuu... 4 ściany

Na nich moich myśli aktogramy

To jest jak nóż i gardło

One zbliżają się do mnie, zaciskają jak imadło

2

Wiesz, że sypiam z kartką, czuję ją dłonią

W jednym łóżku miłosny trójkąt z nią i moją żoną

Wersy jak tworzywo, ja, czempion perwersji

Metoda Braille'a, jak zimna glina lepią się do ręki

Siedzę jak w pieprzonej celi, bo w tych ścianach

W tej skorupie jest tyle rozczarowania

To jest jak klatka, loch, moja głowa

Tu konam, nie znajdę nigdy zbawienia w tych urojeniach

Znów diabeł się dobija, do drzwi mojej jaźni puka

Ten skurwysyn wie dokładnie, gdzie mnie szukać

Nieraz tu byłem, znam ten karcer

Powstrzymuję się przed płaczem, bo nie chciałbym żyć inaczej

Jestem jak wampir uwięziony przez światło

Krwi w stalówce nie może zabraknąć

Transmisja na żywo, gdy kreślę zdania juchą

Po chwili milczenie, somnambuliczny stupor

Ref

Uuu... 4 ściany

Tu rozmawiam ze zmarłych duchami

Diabelski rodowód ma to abecadło

One zbliżają się do mnie, zaciskają jak imadło

Uuu... 4 ściany

Na nich moich myśli aktogramy

To jest jak nóż i gardło

One zbliżają się do mnie, zaciskają jak imadło

3

Od bloku odrywa się pokój, wokół kosmos

Z góry widzę przeznaczenie - człowieka samotność

Treść rozpiera czaszkę...14-0-8

Przegrasz tu życie w noc bez zegarków i okien

Wsłuchuję się w głos ludzi, którzy tu byli

Śmiech, radość, płacz, ich krzyki

Czułem ich ciepło, za dłoń trzymałem

To głosy ludzi, których kiedyś spotkałem

Dożywocie, są na zawsze tu, za karę

Nocy zasłona, która jest dla nich jak areszt

Czarnych wdów harem tka mi szaty z mory

Choćbym chciał, nie wydostanę się z chorej głowy

W twoje przerażone oczy wbijam pistoletem zszywki

Tych ran nie złapiesz nawet grubymi nićmi

Cisza bezludnej wyspy, spotkaj się z Pihem

Tu poję cię rozpuszczalnikiem, ćwiartuję na brykiet