Released on November 4, 2004

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Wódeczka nigdy dość nie mów

Witam się z nią jak z kobietą tuż po przebudzeniu

Cała ekipa od rana naduta

Oglądasz to z otwartą gębą przez dziurkę od klucza

Ja tu solo mi tak wolno

Wiesz ze zawsze wspieram Polmos

Nie dla mnie kochana prohibicja

Gracja dykcja czy aparycja

Któraś nad ranem zalani w pałę

Bo dla nas jest zawsze happy hour

Tym stanie nie zamarza nawet w grudniu

Kolejka za moich ziomków na południu

Jeszcze raz zdrówka co najmniej sto lat

Za tych zatrzymanych co przekręcą alkomat

Za tych jutro na siłce walczących z kacem i tych tracących pracę


[Refren]

Czystego, mocnego picia...

Dopóki starczy nam życia!

Czystego mocnego picia...

Dopóki starczy nam życia!


[Zwrotka 2]

Dziewczyny wszystkie bez lipy

Wyrzućcie w gorę swoje staniki

Chłopaczyny chłopaczyny

One wiedzą co robią wiedzą co lubimy

Złap mnie na melanżu po północy

Spojrzysz może diabłu w oczy

Na wódki falach piwa oparach pływam

Z balkonu moja mama obcina mnie chyba

Dla mnie wsio ryba pijana twarz

Mamo wstyd to kraść z kobiety spaść

Pod nocnym kolejka wale z nimi bombę

To moje ziomusie ziomale ziomble

Idę zygzakiem zaczynam taniec

Nauczyłem się spać tam gdzie mnie noc zastanie

Jeszcze nie teraz jeszcze nie doszły

Co do moich możliwości nikt nie ma wątpliwości

Żeby każdy dzień to była niedziela

Od rana do nocy 24 7 melanż

I bym całował dziewczyny leniwie leżał

To był aparitiv dzieciak słuchaj teraz


[Refren]

Czystego, mocnego picia...

Dopóki starczy nam życia!

Czystego mocnego picia...

Dopóki starczy nam życia!


[Zwrotka 3]

Trzymaj pion ziom, na więcej cię stać

Trzymaj pion, jeszcze możesz coś wlać

O żesz ich mać, wypiłem do dna

Zaczyna się na patriotyczną nutę gra

Polska, jeszcze raz Polska

Ktoś źle usłyszał, przyniósł nam Bolsa

Nie pijesz z nami, to jesteś nie swój

Myślałeś że Premium to co, punkowy zespół?!

Jesteś abstynent? Picie jest karą?

Dla ciebie parą byłby chłopak z gitarą

Co kraj obyczaj, ale tego nie czaję

Mów od razu: pijesz, czy sprzedajesz?

Mylisz krok, uważaj, coś się wydarzy

Uśmiechasz się niewłaściwą stroną twarzy

Piję za wszystkich, wiesz, mam ten dar

Ostatnia kolejka, zamykają bar


[Refren]

Czystego, mocnego picia...

Dopóki starczy nam życia!

Czystego mocnego picia...

Dopóki starczy nam życia!