Released on November 4, 2004

Thumbnail

[Intro]

Tak jak to widzę

Czas nam ucieka

Czas nam ucieka

Czas nam ucieka cały czas

Czas nam ucieka

Czas nam ucieka

Czas nam ucieka cały czas

Mała retrospekcja 2003

PiH, Specyfik Sound Studio


[Zwrotka]

Dwutysięczny trzeci był ciekawy

Mezo zrobił lurę, choć nikt z nas nie chciał kawy

Michalczewski? Mieliśmy prawie króla

Polaczek jest Polaczkiem – go też zrobili w chuja

To, co straciliśmy – nikt tego nam nie odda

Zamiast papieża lesba wzięła w brudne łapy Nobla

Opuściła mnie dziewczyna i miłości dotyk

Nie chciała żyć z typem, który bierze psychotropy

Elementem rapu chciał zostać Flint z S od C

Pierwszy kałamarz R do kurwa P

RRX upadło; KNT, jak się miewasz?

Powiem ci jedno, już się na ciebie nie gniewam

Ukończyłem prawo – jest dobrze, jak je znasz

Tokarczyk z NFZ w tym już strzelił sobie w twarz

Miszmasz nad jeziorem odkryła jego żona

Rywin to coś więcej niż afera rozporkowa

Początek maja – MiL wypuścił O nas dla was

Promocja? Wiesz, jak zwykle kulawa

W Radiostacji nie puścili nas niestety

Kasztan chciał, żebyśmy z rapu zrobili 2stepy

Sto dwudziesta szósta DJ One Touch, żaden live

Czwarty lipca – odszedł od nas Barry White

Scenariusz Cezy Ceza wrzucony do lamusa

Mógłbym ziom wywróżyć to nawet kurwa w fusach

Frytka w barze, kawał pyskatego szmula

Miłość bierze między nogi i przeżuwa

Jak to usłyszy, pewnie będzie wkurwiona

Bardziej wkurwiona niż banda Mansona

Zobacz, pedofil w Polskich Słowikach

Jeszcze nikt nie wiedział, że ta kurwa ma HIV-a

Za późno jak zwykle ktoś uderzył na alarm

Polskiego kina gwiazdy zaczęły grać w serialach

Jay-Z powiedział: "Nudzi mnie rap kariera"

Nowe asy trzyma w rękawie Roc-A-Fella

Tego pewnie nie wiesz, przyjaźnie czasem bledną

Wobec mnie Radoskór bardzo kurwa przegiął

Straciłem ziomka, możesz mi wierzyć

Z Judaszem nie usiadłbym do ostatniej wieczerzy (Nigdy!)

Nie on jeden – w pizdu poszło JedenSiedem

I proszę cię szczerze, nie unoś się gniewem

Możesz mówić mi na jego temat dużo złego

Lubisz go czy nie – w rapie to był rok Tedego

Jantar czy Kukulska – wybrałbym mamę z dwóch

Dzieciaki rozkminiały, kim jest kurwa DJ Buhh

Gano jest już w pionie, chce dalej biec

Ja wróciłem do Białego, Borixon do Kielc

Melanż, dupy, tyra już od siódmej z rana

W Kung Fu filmach Jet Li przebił Jackie Chana

Nielegal nagrywałem, zawsze jest te lecz

Trzeba się zebrać, wszystkim szło jak kurwie w deszcz

Nie wierzyłem uszom, Volt miał niezły plan

Ten sam bit na Autentyku 2 i Sam na sam

Kiedyś rap był lepszy? Nie było dissów?

Takie z nich suki, a nie mają srebrnych lisów

Jakiś showman z Baru chciał zostać raperem

L mu podał rękę, ale to niewiele

JedenSiedem jest historią, Jeden Osiem – niech im będzie

W chuja cięcie też zajęcie

Kolejny klasyk od Tarantina

Banda pragnie zabić cipkę, cipka pragnie zabić Billa

SLD spadło z chuja, co się z nimi stało?

Prawo do adopcji chcieli dać pedałom

Ciach temat, bo dla mnie to jest temat żaden

Zamachami nam pogroził skurwysyn Bin Laden

Kobe miał pecha, koniec z lansem

Jak Mike Tyson z kurwą podzieli się hajsem

Jesień była kiepska, lata pożałowałem

Pod blokiem o północy gnoja twarz skatowałem

Wyzwiska uszły z pyska, miał mnie zgnoić

Miałem w kielni więcej hajsu, niż ten chuj mógł zarobić

Koleżankę spotkałem, co u niej? Niewiele

Nie chciała mi powiedzieć, po co stoi pod hotelem

Sylwester był wesoły, popiłem nielekko

Ziomki ze mną, każdy z nas jak małe dziecko

Ostatni wers uwagi poświęć mi

Według Piha Anno Domini 2003