Released on September 27, 2018

Thumbnail

[Zwrotka 1: Percept]

Jak zapałki, wystrugani w formie

... wiatr głusi w cyklonie

Ogień płonie, a Ty dusisz go w sobie

Monotonia cię dorwie, życie pochłonie

Czas wypala się niczym ta zapałka

Gdzie chcesz dobiec?


[Refren: Tymek]

Chcesz być jednym z wielu

Ale nie porównuj tłumu lud

Chcesz być jednym z wielu

W szeregach się nie zatrzymuj

Chcesz być jednym z wielu

Ale nie pasujesz tutaj już

Chcesz być jednym z wielu

Chcesz być jednym z wielu

Chcesz być jednym z wielu

Ale nie porównuj tłumu lud

Chcesz być jednym z wielu

W szeregach się nie zatrzymuj

Chcesz być jednym z wielu

Ale nie pasujesz tutaj już

Chcesz być jednym z wielu

Chcesz być jednym z wielu

Chcesz być jednym z wielu


[Zwrotka 2: Percpet]

Być jednym z drzew, być jedną z kropel

Mam oddać tlen, a swą krwią zasilać morze

To zmierza w jedną stronę, ten statek utonie

Chcę osiągnąć cel po drodze, ta droga ma sens

W tym deszczu łez, dostrzegam promień

Mogę być kim chcę, od zawsze systemu wrogiem

Wpuszczam słońce do okien, oświetla moje pokoje

Osiedli nadzieja, że zostawię coś po sobie

Do tego dążę, wyryć się na matematycznym wzorze

Tego świata wbić w korzeń

Ciebie też namawiam by kierować swym losem

Na barkach dyby i worek, na tonach karty dane osobowe

Życiorysy zapisane w cyfrach, odrzucam doktryny

Ja tylko chcę się wyrwać, zataczam koło rutyny

Zaklęty robot, idziesz nie wiesz dokąd

Odjebać te 8, gdzie jest twój honor?


[Refren: Tymek]

Chcesz być jednym z wielu

Ale nie porównuj tłumu lud

Chcesz być jednym z wielu

W szeregach się nie zatrzymuj

Chcesz być jednym z wielu

Ale nie pasujesz tutaj już

Chcesz być jednym z wielu

Chcesz być jednym z wielu

Chcesz być jednym z wielu

Ale nie porównuj tłumu lud

Chcesz być jednym z wielu

W szeregach się nie zatrzymuj

Chcesz być jednym z wielu

Ale nie pasujesz tutaj już

Chcesz być jednym z wielu

Chcesz być jednym z wielu

Chcesz być jednym z wielu


[Zwrotka 3: Fejz]

Chcesz być jednym z wielu

Nie będziesz przyjacielu

Chcesz by było nas nie wielu

O czym masz z tym problem cwelu!?

Nie chcę stać w tym tłumie

Nie chcę znać ich w sumie

Nie chcę znać ich zdań

Już trwać w tym gównie

Nie chcę z nimi leżeć w trumnie

Ej! To proste podążać za nimi

Biegniesz, co nowe dla ciebie zamknięte

I ty dobrze już wiesz, że przetarte szlaki są dla takich jak ty najlepsze

Bo one są tak bardzo pewne

Nie tak jak nasze, czyli kręte

Do celu schodami wciąż pewnie

Nie zwracam uwagi na brednie


[Outro: Tymek]

Chcesz być jednym z wielu

Ale nie porównuj tłumu lud

Chcesz być jednym z wielu

W szeregach się nie zatrzymuj

Chcesz być jednym z wielu

Ale nie pasujesz tutaj już

Chcesz być jednym z wielu

Chcesz być jednym z wielu

Chcesz być jednym z wielu

Ale nie porównuj tłumu lud

Chcesz być jednym z wielu

W szeregach się nie zatrzymuj

Chcesz być jednym z wielu

Ale nie pasujesz tutaj już

Chcesz być jednym z wielu

Chcesz być jednym z wielu

Chcesz być jednym z wielu

Ale nie porównuj tłumu lud

Chcesz być jednym z wielu

W szeregach się nie zatrzymuj

Chcesz być jednym z wielu

Ale nie pasujesz tutaj już

Chcesz być jednym z wielu

Chcesz być jednym z wielu

Jednym z wielu