Released on December 29, 2014

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Żyję w Polsce gdzie się dzieje wiele co dnia

Połowa przeleje krew a połowa się tu podda

Nie wierzysz znów moim słowom? zawsze na bit prawde kładę

Mam tą pierdoloną jasność gdy patrze na nasza flagę

Widze na górze tych tchórzy co pierdolą zawsze

Na dole tych którzy z krwią na rękach mają moje wsparcie

Wiemy więcej tych nad nami wkurwia nasza wiedza

Od patrzenia na nas z góry już władza dostała zeza

Oni niby patrzą w przyszłość ja mógłbym paru w sumie przytoczyć

Odwracając wzrok wychodzi chuje nie kłamią prosto w oczy

Nie będę się znów rozwodzić prędzej tu skonam niż zbłądzę

Chuj może będę jak kiedyś żona nie siądzie

Instrumenty władzy sprawdź bo od nich są ciężkie wały

Odbij!!! głupich klarnetów gonią jebane cymbały

Ale chuj w to, no bo ponoć, co kraj, to obyczaj

Gówno prawda kłamać nie muszę by czerpać radość z życia

Wypierdalam do monako tam jest ta czerwień górą

Pierdole o prestiż wyścig zaraz mina zrzednie chujom

Chociaż nie jestem patriotą to proste co wam powiem

Żeby się czuć tam jak w Polsce pewnie stanął bym na głowie

Zanim wrócę zrobię drugą Polskę będę w końcu znany

Będą zmiany obrócę ich kraj do góry nogami

Ale po co? chuj z tą flagą wracam się najebać wnet

Bo wszystkich co się poddali powinna zalewać krew


[Refren x2]

Wiele można z nich odczytac ty historie swoja przekmiń

Miej w sobie ogień taki co spali te chorągiewki

Nigdy się nie poddam nigdy! Ty też się staraj

Rób tak kurwa mać by twoja nie była biała


[Zwrotka 2]

Tu nie muszę znać języka, bo obcych nam nie potrzeba

Żeby się z kimś dogadać to musisz się wcześniej najebać

Bądźmy szczerzy większość walczy o swoje nosz kurwa mać

Słabi z nich fajterzy większość ciągle chuja ma

Pierdolony prometeizm znowu czytam wiadomości

Dla dobra ludzkości poświęcą kolejne jednostki

Mówią to był strzał w dziesiątkę ogólnie że taka praca

Pewnie był nie wątpię, bo dziesięciu z powrotem nie wraca

Przez tą nudę leczę innych ciągle pijąc czyjeś zdrowie

Przez tą wódę nasz orzeł znowu wyrywa mi wątrobę

Znowu tu jak pojeb pędzę tak się żyje ziomie, rozkmiń

Pije coraz więcej co mnie nie zabije to mnie wzmocni

Wypierdalam znów z kraju tym razem do Stanów lecę

Nie wiem czy wpadnę na lajcie, bo nie mam tych fanów przecież

Ale spoko najebany tam wpadnę skojarz

Naszą flagą stanów dawno powinna być banderola

Ale szczerze... mamy ich głęboko w chuju

Jak tam wpadnę to ich stany się kurwa zjednoczą w bólu

Wszędzie błazny są na topie myślą ktoś na bank to kupi

Większe gwiazdy bym zobaczył chłopie ciągle patrząc w sufit

Myślą to mnie ogłupi zajarani hollywoodem

Typ z polski woli wodę i jointy tu smoli grube

Za hajsem znów goni z trudem, zabija powoli nudę

Zostanie coś po nich cudem ty sprawdzaj bo o nich mówię


[Interlude]

Flaga widzisz te pięćdziesiąt gwiazd na krzyż?

A ja pragnę przybić kurwa te pięćdziesiąt gwiazd na krzyż

Jak jest więcej to mnie popraw wcześniej sie moze zastanów

Nawet Oprah przyzna wreszcie że byłem gwoździem programu

Zrobię to inaczej i popatrzę w niebo najpierw

Takie myślenie chłopie zawsze włącza się po najbie

Jak będzie spadać jedna no to żadna już nie błyśnie

Pomyślę życzenie żegnam #dziś upadną wszystkie

Żadna się już nie wyliże na tą plagę jest gotowy

Będą bliżej fanów bo opuszczą flagę do polowy

Trafiam w sedno was cenie ja mam jedno marzenie

Bo pobledną na scenie i w końcu zejdą na ziemie


[Refren x2]


[Zwrotka 3]

Typie witam znowu Polskę pytają czemu tak wyszło

Większość nie ma mózgu proste pierdole co sobie pomyślą

Prawilne zasady? ich pojebało chyba

Mamy tylu uliczników przez to autostrad nie widać

Mieli być wielcy piłkarze no to się udało prawie

Wieki chuj pozostał z marzeń na osiedlu grzeją ławę

Weź to zostaw a narazie niech się śmieją ze mnie nawet

Chcesz to zostań w każdym razie tobą się nie przejmie żaden

Wypierdalam stąd teraz Japonia mym celem jest

Co jest grane? będę strzelał terror tu posieje też

Wcale nie jest lepiej kurwa w nim nie szukaj winowajcy

Druga polska skumaj każdy się na ciebie krzywo patrzy

Ale sprostam temu jeszcze zrobię z nich patriotów

Pada strzał w środek głowy zobacz jestem na nich gotów

Wizje mam chore matole tak wole a co jest?

Bron w ręce ma pojeb oni swoje flagi na czole

Mam tysiące myśli gdzie i kiedy ten rozpierdol skończę

Pewnie skończę dziś jak wszyscy tutaj polegną na froncie

Weź mi forsę wyślij ją chcę kwotę mieć piękną na koncie

Kraj kwitnącej wiśni dla mnie skumaj wisienką na torcie

Do mnie dzwonią z Watykanu przez stany brakuje krzyży

Zrobię ostatnia wieczerze zobaczą jak smakuje kryzys

Jeszcze wrócę zrobię czystki ich zyski wezmę do torby

Wezmę klucze, i wszystkim świętym pozamykam mordy

I powiem nara i na kolana zobaczą jak będzie pięknie

Moi ludzie moja wiara przed nami nie jeden klęknie

Chcecie walczyć o swe życie ? wypowiedzcie wojnę nam!

Nie będzie spotkania na szczycie bo kurwa tam dojdę sam


[Tekst - Rap Genius Polska]