Carmageddon

By Penx

On Abstrackt

Released on October 24, 2015

6K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Penx]

Chcą się wozić na chromach w złocie, no co ty kurwa?

Mieć platynę na ścianach, ale to kmioty kurwa

Każdy z nich walczy o tlen, na podwoziu neon

Chcą tu zapierdalać, gaszę zapał no i jadą w ciemno

Każdy chlor przejebie wszytko, tylko daj mu cynk

Każdy cieć chce miedź nie rad idzie w bar tu zalać ryj

Cofnij sobie typie każdy z nich, wie że się sprzedał

Patrz jak wiozą się na tablicach; Mendelejewa

Nikt się nie sprzeda, mało prawilnie? Kurwo pobudka

Kości rzucone, przez nas psy mają pusto w lodówkach

Ciekawie lecę, się skupia na mnie światło człeniu

Fajnie, patrz jak łatwo zostają w cieniu

Ostra jazda, mnie się w sumie tu dobrze żyje

Chcieli mnie tu pociąć śmiecie, skumaj ja ich potępiłem

Przepowiadam przyszłość, taaa, - pomyśl pojmiesz

Rozkurwiam maskę ci, biorę tłumik, kurwa, sorry spoiler

Drift za drift, zdrada, zdrada źle Ci chłopie?

Nie nazywaj ścierą jej skoro lecisz bokiem

Co ja mam zyskać prawda przykra jest, kminisz? Smutne?

Wolę zachować se dystans, niż siedzieć innym na dupie

Ale w sumie trochę ciężko jest się kurwa stale starać

Przez to z biegiem czasu nawet ręczny przestaje działać

Pedały to do gazu było chwila? - wbijam stul ryj

Nic dziwnego, ojciec mówił ci byś omijał dziury

Koleje losu, olej je gościu, bo świat jest chory

Miłość na siłę to nie sposób, siadły amory

Jadę to najebany - trudne to po pijaku

Ale takie plany, wypierdalam na czołówkę rapu

Muszę trzymać gardę, choć ręce opadają

Ludzie myślą wielcy są, bo ich mierzę swoją miarą

Mało palę w mieście, częściej w trasie jak jest czas

Jestem Michał, grassuje po nocach typie #Michael (K)Night

Nieustraszony, rozjebię wszytko, ty daj mi bit

Weź kurwa pomyśl, zanim pojedziesz ten tani kitt

Dobra wracam, pytasz o hejtów, na to sram

Mam ich wypierdalać? Nie! Jadę po nich #autobahn

Doktorat z punchy, taka diagnoza się zgadza czy nie?

Idę przez miasto w słuchawkach, kurwa se badam rynek

Chcę tu dach nad głową i pierdole jeździć cabrio

O włos od tragedii, szybcy wściekli, no i chuj z suszarką

Zderzam się z rzeczywistością dzień w dzień

Najebany bez poduszki spię na ziemi, jest źle

To ostatni dzwon, as w rękawie mam go w rękach

Tak bywa, zostawmy to #rozjebana karoseria

Mało jednak o mnie wiesz za za dużo myślisz

Myślisz, że tu dużo wiesz kurwa, jednak mało myślisz

Miałem parę zakrętów, chciałem to wyprostować przecież

Kilku typów zmiotłem w częściach no i pozostały świece


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]