Richtown (Extended Version)

By Peja

On AR-15 EP

Released on December 18, 2020

5K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Peja]

Jebać ksywki, tutaj liczą się tylko nawijki

Pozdro dla Jeżyc, Grunwaldu i wszystkich penerów z Wildy

To nie plejada gwiazd, nie spoczywamy na laurach

Stare Miasto, Nowe i Ratajska awangarda

Rapowa petarda; tu niejedna rozkraczewska

Uprawia miejski fitness, między klubami przebieżka

Niejedna zdrowia ścieżka na tych osiedlach od dziecka

Każdy chłopak łapie szlif jak na bulwarze Crenshaw

A krzywki budzą niesmak w naszych żyłach płynie błękit

Jeśli nie będziesz w porządku, to padlinę pożrą sępy

997 kontra uliczne przekręty

Chcesz się tutaj wozić? Żeby Ci nie poszło w pięty!

Postrzelano na Jeżycach, to był dość upalny lipiec

Dwa tygodnie wcześniej wydaliśmy z Aciem nową płytę

Będąc aktywnym kibicem, jeszcze chodziłem na matę

Dziś ma ksywa i pasywa powiązane z innym światem


[Refren: Peja]

Ja zapraszam Cię do Richtown!

To po prostu miasto Ryśka

Mamy tutaj prezydenta nie burmistrza

Witamy w Richtown!

Zapraszamy Cię do Richtown!

Wjeżdża paka zajebista

Oto na spontanie całkiem gruby freestyle

Witamy w Richtown!


[Zwrotka 2: Gandzior]

Witam was w mieście, którego nie trzeba szukać na mapie

Tu nie jednego życie zmusza, więc rusza na patent

Co druga suka szuka tutaj frajera na papier

Bywa, że frajer ci puka dupę nazywa się bratem

Niełatwo komuś zaufać, uważniej dobieram pakę

Cały czas uliczna fucha, muzyczna droga jest szlakiem

Jak walisz na psiarni z ucha to jesteś rura nie raper

Niech młoda szkoła też słucha, bo skończy z kutasem w japie!


[Zwrotka 3: Kobra]

Go, Go SLU! Tańczą jak na weselu!

Lewa, prawa, lewa jak polewamy to wyzeruj!

Długa droga do celu, w zaganiarę wyceluj!

Gruba, biała skara, para khakiesów do cortezów!

84 w peselu, psy nie znają adresu!

Białe naje do dresu, lompy nie z caritasu!

P do N fabryka snów, znika kilka stów!

Hiperdynamika słów, ja u Rycha znów – Richtown


[Zwrotka 4: Respo]

Wcześniej nie było dane wbić Ci na głośnik takim składem

Kiedy w opcji spadek w razie co wiem za kim stanę

Dziś wszystkie ośki razem a nie że konflikt stale

I sędzia żaden się nie pyta kurwa jakim prawem

Osiedle to nie bajka a życie nie spektakl

Co dziś na Narodowym typie zapiera dech w piersiach

Sam gonie farta, wiesz jak jest, jeszcze jebnie

Masz No Name Life Style RPS Enterteyment


[Zwrotka 5: Deep]

Nowe pokolenie robi jak Kanye tu top deale

Liczą każdy fenig, doceniają tą chwilę

To chyba eugenika homo sapiens pcha bile

Nie kalkulują, tylko liczą papier na sztos wille

Dla nas to jest tak inne, zupełnie nieprawilne

Co bywało niewinne, teraz jest paliatywne

Liczy się tylko biznes, jak bardzo on mami mnie

Nie zawsze co klika się raperom szarga opinię

Chłopaku Rich Town, motywacji speech down

Ważne, żeby być tam, gdzie chciałby być klaun

Bi-Bitch, calm down, szacunek ludzi ulicy

Zyskujesz zdobywając wszystko, gdy startujesz z niczym

Młode typy pamiętają, kto to top dealer

Rapowane skille przemyca na pro-file

Dwie dekady w branży słuchają tu audiofile

Run, run, nieprzerwanie robimy The Pillage


[Refren: Peja]

Ja zapraszam Cię do Richtown!

To po prostu miasto Ryśka

Mamy tutaj prezydenta nie burmistrza

Witamy w Richtown!

Zapraszamy Cię do Richtown!

Wjeżdża paka zajebista

Oto na spontanie całkiem gruby freestyle

Witamy w Richtown!


[Zwrotka 6: Bandura]

Bo to ten typ z kolorową palmą od swagu

Robię dym! Z moimi Sicarios do celu

To jest Poznański styl, nie zmieniam barw dla zasięgu

Od lat taki sam ciągle, pozdrawiam wszystkich penerów

To jest Cartel pierdolone UFO

Latino Geng, kto ma kurwa w Polsce takie flow?

Od Piątkowa po Jeżyce słucha cały blok

Mocny towar, nasze życie, wokół Głucha Noc


[Zwrotka 7: Grzybek]

To Richtown styl szemrany mówią bloki Winogrady

Jutro wstanie nowy dzień, każdy dzień tu jest jak szachy

Ciągle zyski albo straty, ze mną mordo wariaty

Jak chcesz być pewny wspólnika, to go sprawdź kilka razy

Niesie się na barkach Poznań, dla niewiernych koszmar

Raz dojebał na psach lipę, to go kurwa odpal

To kamienice, bramy, dobrych ludzi witamy

Logo skład pozdrawiamy; jadą psy, to się nie znamy


[Zwrotka 8: Simpson]

Dużo pieniędzy, duże miasto

Kroją kilogramy pasty tak jak ciasto

Noszą kosy, niejeden lata z klamką

One wpadały tu kiedyś na szybkie jebanko

Jestem z miasta gdzie pyty są pod blokiem

Goniłem tam tyty i piłem wódę z sokiem

Szybko się ukręcam, bo społeczniaki z okien

Obcinają ciągle, nie chcę skończyć z wyrokiem


[Zwrotka 9: BJN]

Jestem czołówką w Poznaniu, choć udają, że mnie nie widzą

Moim celem spychanie tych obłudników ze szczytu

Daj trochę czasu i bitów, i kwitu, outfitów i featów

I zrobię z ignorantów sito

Miałem 17 lat, mówiłem – będę wysoko

Dzisiaj niedowiarki muszą zwrócić mi honor

Teraz udają, że mnie nie znają, joł

Bo muszą zwrócić mi coś, czego nie mają


[Refren: Peja]

Ja zapraszam Cię do Richtown!

To po prostu miasto Ryśka

Mamy tutaj prezydenta nie burmistrza

Witamy w Richtown!

Zapraszamy Cię do Richtown!

Wjeżdża paka zajebista

Oto na spontanie całkiem gruby freestyle

Witamy w Richtown!


[Zwrotka 10: Peleoko]

Stara szkoła i otwarty umysł, lecę jak małolat

Chyba dzwonię do Magiery, bitem mózg mi ugotował

W całym Poznaniu fyrtle, gdzie możesz wpadać na dżoja

A od bogactwa talentów w podziemiu to boli głowa

Jeszcze na scenie zrobię hałas, dopiero pierwsza połowa

Pajęczyna zdjęta tylko za pomocą słowa

Szacunek do człowieka – tak mnie West Side tu wychował

Poznań – Rich City – pełne pasjonatów rapu, zobacz!


[Zwrotka 11: Hans]

No prawie nie śpię a tyram

Taka to jest Poznańska pyra

Zrywam z wyra, gdy drina dopija pijak

Gdy witam syna, noc dopiero mija

Wdycham poranny zapach wolnego miasta

Ludzie w maskach czy ludzie w kagańcach?

Wiesz, Szacunek ludzi ulicy

Pudel też pies, ale chodzi na smyczy


[Zwrotka 12: Fazi]

Wychowałem się w Poznaniu, był on dla mnie pierwszym domem

Pierwszym schronem, gdzie szponciłem i mówiłem: "Nie utonę"

Na ulicy przy trzepaku w piaskownicy nasze bazy

Małe szkraby i penery, często nie dopiłem kawy

W czasach tej zarazy pozostało tylko echo

Echo, echo, dobijali trumny wieko

Gdy wylało się już mleko, nie ma co się zastanawiać

Tylko działać na poważnie i to życie poukładać!

Poznań moim w moim sercu, choć już dawno tam nie mieszkam

Co drugi na ulicach to rapowy przestrzał

Rap! Pozdro Rychu i pozdro chłopaki!

A nasze teksty to nie są kurwa bajki!


[Zwrotka 13: Iceman]

Jestem stąd, jestem stąd, jestem stąd

Poznań moim miastem, Jeżyce to mój dom

Tu cicho sza, tam cicho, szaro brudno

Witam na Staszica, gdzie nigdy nie było nudno

Biedni i bogaci – dwa światy

A dziwka z parteru kurwi się z żonatym

Dwa małolaty, bit, majk, statyw

Dwa małolaty tak wchodzą do gry

To Peja z Icemanem i nasz pierwszy G-Shiit!

Dla konfidentów wjeb!

To J do E, nigdy nie braliśmy jeńców

Weź wypierdalaj, nie wywołuj incydentów


[Refren]

Ja zapraszam Cię do Richtown!

To po prostu miasto Ryśka

Mamy tutaj prezydenta nie burmistrza

Witamy w Richtown!

Zapraszamy Cię do Richtown!

Wjeżdża paka zajebista

Oto na spontanie całkiem gruby freestyle

Witamy w Richtown!