Skillsy i flow

By PeeRZet

On Hipocentrum

Released on May 29, 2008

Thumbnail

Siemasz, jestem Przemek I to jest moje solo

Mój świat, w którym cytrynę posypujesz solą

Pieprz Tequile I wszystkie problemy Cię pierdolą

Jakie życie, taki Rap - niektórzy inne wolą

Lubie nawinąć o dupach I klubach, czuć w tym ubaw

Cisnąć punche w typów, których flow to nuda

Tu na palcach ręki, policzysz kumate osoby

Na tej samej ręce, ja jestem palcem środkowym

Chcę te 4 koła za koncert, chcę gotówkę

Napędzają mnie te 4 koła, jak terenówke

Rzucasz okiem i mówisz mi - tania podróba baunsu

Ale jak Shaquille O'Neal, nie masz rzutu z dystansu

Mam swoje zajawki, nie znasz mnie na co dzień

Więc niemów że nie jestem prawdziwy, w tym co robię

Nie jarasz się? Trudno - każdy ma swój świat

Ale ja się jaram, jak pierdolony tłusty blant


[X2]

Polewam, przechylam, przepijam

Zdrowie tych którzy kumają tooo

Hipocentrum wybuchu, które zatrzęsie grą

Mam w sobie ogień, to jest głównym powodem

Dla którego mogę być zniczem na twoim grobie

Rap był zawsze po to, by ciągnąć z niego hajs

Ale to chyba nie ten czas, nie ci ludzie, nie ten kraj

Szanuje życie które dostałem, dostałem dużo

Więc muszę coś oddać, przed wieczną podrożą

Nagrywki mi służą, wersy do mikrofonu służą mi

Jakbym był panem ich domu

Widzisz, Ty masz ten problem I jesteś uparty

I ciągle kojarzysz mnie, z 2004-tym

Wiesz co zrobiłem? Zagadka chłopaku

Wojtas - "Moja Gra", sprawdź tytuł piątego tracku

Z Rapem wziąłem ślub, I dymam go co koncert

Wiesz mi, niema szans na to żebym został wdowcem

Przyciągam wzrok, jak oldschoolowe Nike chłopcze

Wersy są jak te oldschoolowe fajki - mocne


[X2]

Polewam, przechylam, przepijam

Zdrowie tych którzy kumają tooo

Hipocentrum wybuchu, które zatrzęsie grą

Jaram lolki, skutecznie te punche pizgam

Skutecznie, bo choć spalony nikt mi tego gwizda

Nie skumałeś tej przenośni? W sumie była prosta

Przenieść się z bloku do Villi - to jest fajna przenośnia

Są ludzie których nie mogę zawieść

I przeciwnicy których mogę zawieźć

Na cmentarz, lub do kostnicy

Rap piszę linijki, którymi mierzy się postęp

Kumasz? Linijki które mierzą choć nie są proste

Dokładnie jak matematyk, pisze bo mam tematy

Robię szach I mat, bo mam te szachy I mam te maty

Mam wszystko co ma być, w tekstach dobrych MC

Te teksty powinni puszczać na testach inteligencji

Wbijam po hajs, I lecę opalać się na Hawaje

Będzie grzało, to opale nawet lufę z towarem

Wchodzę do branży, miejsce byście zrobili

Bom dili bom, nadchodzi Don - bądźcie mili


[X2]

Polewam, przechylam, przepijam

Zdrowie tych którzy kumają tooo

Hipocentrum wybuchu, które zatrzęsie grą


[Tekst - Rap Genius Polska]