[Refren]
Ciągle mówię sobie: "to, jest ten dzień
W którym zwinę plik i zawinę je"
Jak nie masz czegoś, co zaciekawi mnie
To proszę, lepiej idź, zapierdol se xan
Mężczyzną się jest, zdanie, bywara
Biorę swój łup (Biorę swój łup, biorę swój łup)
Twój ziom Bumblebee — pierdolony żółtodziób (Pierdolony żółtodziób, pierdolony żółtodziób)
[Zwrotka 1]
Jak mam Ci to powiedzieć? Jak mam Ci to przekazać?
Wszystko nareszcie jest dobrze, nie żyję według przykazań
Nie lubię twojego stada, co za plecami wciąż gada
Każdy ma zamkniętą kieszeń, bo każdy trzyma w niej gada
Zakazane owoce za bardzo przejedli, jak teraz wyjdzie nam pyszna lemoniada?
Samotniе przemierzam togi i wzgórze, tak wygląda ciąglе Maruboshi Suwanda
Blokada, blokada — jebane tornada zwiastują, że zaraz nadciąga zagłada
Pozdro dla wszystkich ziomali, co nawet nie wiedzą już, kurwa, jak pachnie szuflada
[Przedrefren]
Od dawna powtarzam, że zgarniemy wszystko
Od dawna powtarzam, że nie zgarnie mnie rzeczywistość
Od dawna powtarzam, że jestem tu, byłem i będę na zawsze
I nigdy nie zmylą mnie wzroki tych jebanych lalek w teatrze
[Refren]
Ciągle mówię sobie: "to, jest ten dzień
W którym zwinę plik i zawinę je"
Jak nie masz czegoś, co zaciekawi mnie
To proszę, lepiej idź, zapierdol se xan
Mężczyzną się jest, zdanie, bywara
Biorę swój łup (Biorę swój łup, biorę swój łup)
Twój ziom Bumblebee — pierdolony żółtodziób (Pierdolony żółtodziób, pierdolony żółtodziób)
[Zwrotka 2]
Co tam tu o mnie gadałeś? Co tam tu o mnie gadali?
Czy ja jestem wciąż na fali? Czy ja gram w to jak w Atari?
Czy ten Patryk ciągle pali? Ja wytrzymały jak ze stali
Twego ziomka zajebali, trochę tam ankietowali
Szybko poszło, szybko wyszło, każdy już rozwiązał rebus
I nagle na całym mieście wiedzą, że krąży rozjebus
Nikt mu nawet nie pomoże, nie ma mąki ani chlebów
A słuchał ulic raperów, teraz nie ma już kolegów
[Przedrefren]
Od dawna powtarzam, że zgarniemy wszystko
Od dawna powtarzam, że nie zgarnie mnie rzeczywistość
Od dawna powtarzam, że jestem tu, byłem i będę na zawsze
I nigdy nie zmylą mnie wzroki tych jebanych lalek w teatrze
[Refren]
Ciągle mówię sobie: "to, jest ten dzień
W którym zwinę plik i zawinę je"
Jak nie masz czegoś, co zaciekawi mnie
To proszę, lepiej idź, zapierdol se xan
Mężczyzną się jest, zdanie, bywara
Biorę swój łup (Biorę swój łup, biorę swój łup)
Twój ziom Bumblebee — pierdolony żółtodziób (Pierdolony żółtodziób, pierdolony żółtodziób)
[Outro]
Ciągle mówię sobie: "to, jest ten dzień"
Blokada, blokada — jebane tornada zwiastują, że zaraz nadciąga zagłada
Nikt mu nawet nie pomoże, nie ma mąki ani chlebów
To proszę lepiej idź, zapierdol se xan