Spaghetti

By Pavulo

Released on July 28, 2016

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Spaghetti z myśli, sam nawijam sobie makaron

Tu i teraz, dieta cud, cud że do dziś się udało

Niosę przesłanie, ale sam nie wiem jakie

Żyj tu i teraz, myślę, lewitując nad podjazdem

Nie lubię ludzi i ich kocham, czyli w sumie równowaga

Ale nie podjeżdżaj mi, jak chcesz ją zburzyć

Za wszelkie trudy jestem wdzięczny im, za emocje też

Równoważą się kurwy z przyjaciółmi

Znów gdzieś dryfuje mój tok, przeszłość

Przyszłość, łatwo przychodzi, trudniej śmieci z głowy wyjąć

Odkładam go na bok, gdy tylko zechcę

Brak zapału to czy pociąg za własnym szaleństwem

Lubię pociągi, więc lecimy nad morze

Z peronu dziewięć trzy już dawno nie był na torze

Piotrek, kombinatorze, asie, znów popłynąłeś

Słodki zbiornik, ale i dobry pływak tu czasem tonie


[Refren]

Tutaj

Teraz

Czas nie istnieje

To na co czekasz


[Zwrotka 2]

Szaleństwo duszy, umysł jest arogancki

Dostrzegam, jak się dusisz ale czemu walczysz

Myślisz że coś wiesz lepiej, więcej, mocniej

Lepiej nie pędź tak kocie, bo się o dumę potkniesz

Otwieram głowę, dziś na obiad spaghetti

Sznurują mi język, pięści i jedną z ID pieśni

Co on sobie pomyślał, co ona pomyślała

Chwila ciszy, jestem obecny, chwilowa to ataksja

A racja, niby ją mam, jak jej nie mam

A brak jej mówi zamknij pysk, ale wciąż go otwieram

A pasja? Nie widzę z niej chleba

Ale nie szkodzi, najem się miłością i propsami z neta

Rozchwiany jak wahadło, życie pcha w stojak palec

Z początku odrzucam oferty ale w końcu przystaję

Nieść posłanie ludziom, lubią spać na lekcjach

Może czas przestanie istnieć gdy spróbuję tu i teraz