Keller

By Pavulo

Released on December 5, 2015

Thumbnail

[Intro]

Za lata pełne złości, za lata pełne motywacji


[Zwrotka 1]

Za lata pełne złości, niewdzięczność kłuje w skroniach

Niczego tak nie chciałem jak chwytać ją w ramiona

Dziś to historia, którą wabię jak sarnę myśliwy

Bo przed szampanem każdy musi czarę goryczy wypić

Czuję niedosyt i jest świat mi świadkiem, jak tu stoję

Wykorzystam dawaną nam szansę od pokoleń

To dobrze, że nie wiedzą, gdzie mam ukryte plany

Są tak archaiczne, że pewnie by się nie rozczytali

Świat krótkich przyjemności i długich konsekwencji

Krótkiej pamięci do zalet i wiecznych pretensji

Pośrodku ja, dopasowany jak nos do pięści

Typa, który już nie puszcza płazem, jak kiedyś

Na wpół zaletą to i wadą, ale co poradzę (nic)

Od życia chciałem więcej, srało mi na wycieraczkę

Od ludzi chciałem więcej, nic nie chcę tu już

Zobowiązania mam w stronę celu, nie wobec tłumu


[Refren]

W stronę zmiany, nie w stronę chały

Wolę być z boku w świecie który jest wycentrowany

Wokół ludzi tanich i ludzi głupich

Kupili to że za pieniądze można szczęście kupić

Nie chce mi się patrzeć na was

Głowy zamknięte jak Alcatraz, ale puste w środku

Mówię o czymś, co Keller by zrozumiała

Macie wzrok sokoli, ale wizję w zarodku


[Zwrotka 2]

Za lata pełne motywacji żeby nie odpuszczać

Nie podziękuję bogom, bo żaden z nich nie posłuchał

Prócz tego we mnie, mało ludzi zdaje sobie sprawę

Co w nas drzemie, i gdy zbudzi się, wzbudzi falę

W którym stuleciu jesteś i czy trafiłeś w cykl

Czy też go przerwiesz, czy znów powiesz że jeszcze nie dziś

Zmieniamy się tylko dla przyszłości, nigdy dla posiadanych

Dóbr, a już na pewno nie pod presją kogoś lecz własnych słów

Dokąd z tym zmierzam? Już sam nie wiem, ale widzisz

Nie stoję jak Ty przy wejściach na życiowe wyżyny

Tam stoją liczni, naiwni, ciągle szukają winy

Pokory ani kszty, ni wskazówek że w nich przyczyny

Są tego, że ściągają gówno na siebie

Pozwól kolego, że sprowadzę Cię na ziemię

Okrucieństwo świata powstaje w człowieku, dla człowieka

Ale wytnij ten drugi czynnik i popatrz jak iluzja pęka


[Refren]