Jedno

By Pavulo

On Jedno

Released on February 9, 2026

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Ty wierzysz tylko w to co świat Ci kazał schować w pudła

Mi też ten moloch mówił „prawda o nas jest okrutna”

Gdzie rządzi pieniądz – szczerość to też towar jest od jutra

A tych co czują głębię – ukrzyżować, skopać, kurwa

Najlepiej za młodu, najlepiej przypadkiem

Postawiony krzyżyk, gdy rodziców miałeś w kratkę

Każdy dzień kultywuje, byś był kopią kopii

Gorzej jak se któraś z nich przez gniew łapie za długopis

Nie dam się wam kurwy zdusić, moja droga święta

W każdym kręgu piekła stoi pomnik, by mnie zapamiętać

Cichy ból, dla nielicznych, czasami nikt nie widzi

Ale Ty wiesz, co przechodzisz żeby zerwać się ze smyczy

Jebać piękne piekła, w których prawdę strach dusi

Po to się próbuje wyjść z tego, żeby wyjść – nie wrócić

Dawaj ból świata cały, mam pojemność

Ogień nie boi się ognia, tam gdzie wszystko – Jedno


[Refren]

Za czasy, gdy żyłem „jak ja kontra oni”

Wszystko – Jedno

I moja to ręka z tą lufą przy skroni

Wszystko – Jedno

Jak ból zadać sobie to znany

Czasami w tandemie są rany

Choć się tak chętnie oddzielamy

Wszystko – Jedno


[Zwrotka 2]

Walczyłem całe życie o to, żeby nie być chujem

Dziś płacę za coś słono, nawet nie wiem co zwiastuje

Już, prawda o mnie jest wielce brutalna

Że za bardzo parzę w serce by mnie chcieli jako balsam

Zawsze wiedziałem, że sprzedać to to jest hańba

Uszyć towarem z cierpienia swój własny sztandar

Wytrwale kładę z cienia słowa i to nie terapia

Świat się nie zmienia to i nie zmienia się prawda

I jebać ideały, wszystko tip-top, udawanie

Ja cały oraz hip-hop o klatce, nie Instagramie

Miłość nie jest solucją ale potrafi być tłuczkiem

Jak zbierasz w środku gówno - to ona naciska spłuczkę

Ty wierzysz tylko w to co świat Ci kazał schować w pudła

Mi też ten moloch mówił „prawda o nas jest okrutna”

Dawaj ból swój cały, mam pojemność

Ogień nie boi się ognia, tam gdzie wszystko – Jedno


[Refren]

Za czasy, gdy żyłem „jak ja kontra oni”

Wszystko – Jedno

I moja to ręka z tą lufą przy skroni

Wszystko – Jedno

Jak ból zadać sobie to znany

Czasami w tandemie są rany

Choć się tak chętnie oddzielamy

Wszystko – Jedno

Za czasy, gdy żyłem „jak ja kontra oni”

Wszystko – Jedno

I moja to ręka z tą lufą przy skroni

Wszystko – Jedno

Jak ból zadać sobie to znany

Czasami w tandemie są rany

Choć się tak chętnie oddzielamy

Wszystko – Jedno