Released on 2019

Thumbnail

[Refren]

Ja całe życie wygnałem z pamięci

Próbuję wracać do wspomnień, których już chyba nie ma

Widzę jej twarz i wątpię, ale nie mam pojęcia

Skąd ją znam

Może mi się przyśniła


[Zwrotka 1]

Gdy wstaję rano, to zawsze tak samo

Dlatego mam problem z zaśnięciem bo wiem, co mnie znów czeka

Rutyna doprowadza mnie do skraju załamania

Chciałem już uciec z kraju, ale strach przed nieznanym opętał

Pamiętam ból w jej oczach

Znała mnie w innym życiu, które dobiegło końca

Znałem ją w każdym calu, dzisiaj jak obca cała

Ustawał żal pomału, a ona jak fatamorgana

Moja pustynia i ostoja razem

Przysłała mi pocztówkę, ale adresu już nie kojarzę

Może się przyśni dzisiaj i będę mógł zapytać

Czy zniknie jak zawsze czy mi

Przypomni kim była


[Refren]

Ja całe życie wygnałem z pamięci

Próbuję wracać do wspomnień, których już chyba nie ma

Widzę jej twarz i wątpię, ale nie mam pojęcia

Skąd ją znam

Może mi się przyśniła


[Zwrotka 2]

Nie mogę myśleć już o tym

Pieprzony słoń różowy

Widziałem schody - może prowadzą tam

Skąd będę mógł znów skoczyć i wybudzić się

Z tej niewygody

Byliśmy tu już razem, czy może sam właśnie

I w dłoni miałem zdjęcie, pistolet - czy różaniec

Nie mogłem zapamiętać, czy nie chciałem

I czemu wraca to zawsze, jak trochę ruszę dalej

Moja pustynia i ostoja razem

Wyimaginowany może, ale jaki z nas był obrazek?

Może się przyśni dzisiaj i zadam jej pytanie

Czy wpadnie jak zawsze, gdy

Tylko zasnę


[Refren]

Ja całe życie wygnałem z pamięci

Próbuję wracać do wspomnień, których już chyba nie ma

Widzę jej twarz i wątpię, ale nie mam pojęcia

Skąd ją znam

Może mi się przyśniła