Released on May 5, 2023

Thumbnail

Okay Let's go!

(To jest... trap!)

Yeah...

(Slatt, Slatt)

Całe życie rozkminiałem nad swoją przyszłością

Wystarczyła jedna noc rozmawiam z podświadomością

Troszczę się o braci a bracia się o mnie troszczą

Mówią pierdol tych debili oni tylko nam zazdroszczą

Topisz się na bicie mordo nie pomoże ponton

Wchodzę do podziemia to jest pierdolony warzone

Ja się nie napalam nie ponoszę się emocjom

Robie swoje ciągle, więc wchodzimy tu na ostro

#Terminator mam zadanie napierdalać barsy

Pisze zapasową czwórkę nigdy mi nie starczy

Jak będę na bitwie wrócę z tarcza nie na tarczy

Mogę lecieć na spokojnie mogę wjebać parę punch’y

Balem się 2 lata temu, że już skończyła się wena

Myślałem nad sobą ciągle nad sensem swеgo istnienia

Ciągle się tu zmienia, a ja dalеj się dotleniam

Gdyby nie roślina życie to byłaby ściema

Nawet gdy łapie zamuła to napisze wersy

Zdeterminowany żeby stać się jeszcze lepszy

Apetyt na sukces przy okazji będzie większy

Nie proszę o sławę tylko napierdalam teksty

Jebią mnie refreny wole nawijać non stop

Mogę robić takie płyty w każdy kolejny rok

W rapie to kolejny krok - nie zapeszaj to nie przejdzie

Oni wpadli w mrok Drugi rzuciły zaklęcie