Released on October 19, 2017

9K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Zygson]

Pogoda barowa, znowu będę latał jak ta ćma

Wina omijam niech wódeczki mi waćpan da

Przy tym stole pewnie będę grać na bank

Bo mam przypadłość by to zrobić, napaść na bar

Szyby niebieskie, no bo wszyscy zostali w domach

Ci co mieli parcie - wypierdalać; szklana pogoda

Ja muszę szybko biec, choć na drodze jest niejeden

Moim celem zmyć te brudy, jak powódź w dziewięć-siedem

Nie spadnie na nich deszcz nagród, nic nie poradzę

Że ich korzystny biomet i tak wróży falę porażek

Czarne chmury wiszą, no bo zbiera się na deszcz

Zygi, Pato, 2-0-1-7, hashtag #RAIN


[Zwrotka 2: Delekta]

Nie zostawię suchej nitki na raperach zlanych potem

Którzy próbują wynieść muzykę z bloków do dyskotek

I dwoją się, i troją w oczach, jak grzyby po deszczu

Lepiej niech się boją, kiedy z Pato tu wpadamy w sześciu

Yo, i jak tak patrzymy na scenę

To widać szwedzki stół, ale chujowe jedzenie

Jakbyś wpierdalał chemię, same tworzywa sztuczne

Kreski, mefedron i flaszki po wódce

O, wracamy ze zdwojoną siłą

Ale to to samo stilo i nadal nie będzie miło

I niewiele się zmieniło, pijemy i gramy w karty

Pod kopułą zielono, zbija nam pionę Święty Patryk


[Hook: Eripe]

W gardło wóda i chmura skuna nad nami

Hardcore w chuj tutaj, znów gramy z pojebami

Po bani tu nikt nie pada, a jak suszy no to lej

Kiedy my krzyczymy 'Pato" cała sala krzyczy '#RAIN'

W gardło wóda i chmura skuna nad nami

Hardcore w chuj tutaj, znów gramy z pojebami

Po bani tu nikt nie pada, a jak suszy no to lej

Kiedy my krzyczymy 'Pato" cała sala krzyczy '#RAIN'


[Zwrotka 3: Penx]

Yo, nie cieszą strzały w niebo kurwa mać

Dasz pistolet w rękę, krzyknę pewnie 'Huragan' (huragan)

To cię zabije, tylko się uniesiesz

Sorry ryju że z Kasią się nie upiecze, haha!

Pierdolony Meksyk, se wpierdalamy taco

Patrząc zza szyby jak deszcz na betonie leci

Popierdolony jest szczyt, się nie mijamy z prawdą

Naszą pogodą ducha żywiołowe klęski (kumasz?)

Nadciąga tajfun, jak gramy to wpadnij śmiało

Szukaj nas po całym kraju bo pewnie gdzieś nas wywiało

Dziaraj se 4 litery ryju - Pato albo RAIN

Ta gra nie ogarnia linii, te linie ogarną grę


[Zwrotka 4: Eripe]

To dla poetyckich dusz, tych którzy nie mają już

Po co żyć, bo serce złamane, w plecy wbity nóż

Teraz patrzą w okno i czują tą okropną

Samotność, chcieli by stać w deszczu i moknąć

Ale nie przepadają gdy jest mokro

Więc kroplą, nie namalują nic

Jak ten pedał Fleszar, nie, nie

Wejdę na bit, to się będą wieszać, he, he

Za to lanie wody oddadzą za karę krew

Padające ciała zapowiadam z uśmiechem jak Jarek Kret

I to talent jest, dbam o linię, choć nie walę krech

A jak spadnie śnieg to kicham jak Bolec, o ale pech

Dalej chcę, całe dnie, pisać aż wypalę się

Rap, alkohol i narkotyki - to, to, to daje #RAIN


[Hook: Eripe]

W gardło wóda i chmura skuna nad nami

Hardcore w chuj tutaj, znów gramy z pojebami

Po bani tu nikt nie pada, a jak suszy no to lej

Kiedy my krzyczymy 'Pato" cała sala krzyczy '#RAIN'

W gardło wóda i chmura skuna nad nami

Hardcore w chuj tutaj, znów gramy z pojebami

Po bani tu nikt nie pada, a jak suszy no to lej

Kiedy my krzyczymy 'Pato" cała sala krzyczy '#RAIN'