Trzy

By Paluch

On 10/29

Released on March 4, 2016

Thumbnail

[Zwrotka 1: Paluch]

Zacznę od Ciebie, bo z nikim w życiu nie znam się dłużej

Na płytę zgrałem milion słów, a zbyt rzadko o tym mówię

Dziś jestem dojrzały i nadal to cholernie trudne

Łatwiej otwieram się przed obcym tłumem ludzi, w klubie

Może to głupie, wiem, że kochasz mnie, na pewno

Przy Tobie nigdy nie poznałem czym jest obojętność

Zbyt wiele prób, w życiu nie było lekko

Dziś wierzę bardziej niż Ty, że jeszcze będzie czas odetchnąć

Własny dom to sen, który wracał każdej nocy

W depresji dawał siłę, żeby ze sobą nie skończyć

Wszystko się ułoży, tylko przestań żyć przeszłością

Chyba nie ma innej drogi, by zacząć żyć na nowo

Wychowały mnie twe słowa, dziś to ja chcę być podporą

Uczucia to nie towar, pod bąbelkową folią

Kiedyś tylko Twoja postać wnosiła w życie kolor

Mamo, kocham Cię, dzięki za życie, to wielka hojność


[Zwrotka 2: Paluch]

Druga zwrotka dla Ciebie, choć nie ma żadnych wątpliwości

Kto był promotorem dobra i rodzinnej miłości

Zawsze neutralnie by rozwiązać błahy konflikt

Nie zmienić w ogień iskry z rozgrzanych emocji

I tylko dzięki Tobie mam wiary w Boga, resztki

Umiem żyć spokojnie, wiedząc, że koniec będzie lekki

Czasem złożyć dłonie i pożegnać wszystkie lęki

Tak by w codziennym chaosie nie zgubić swojej ścieżki

Za twej twarzy zawsze uśmiech, by nie zdradzić żadnej troski

Umiesz okazać współczucie, nie znasz złośliwej zazdrości

Życie kazało być twardym, nie okazywać słabości

Wiedz, że mam dla Ciebie wieczny szacunek i podziw

Choć dziś wszelkie wartości są właściwie na wymarciu

A ludzie dla zysku potrafią zniszczyć każde sacrum

Jesteś dla mnie suchym lądem na tym tonącym statku

Chciałem, żebyś to wiedziała. Tak, kocham Cię babciu


[Zwrotka 3: Paluch]

Zwrotka trzecia. Choć wiesz, że tutaj równe jest podium

Lecz od pewnego czasu, Ty stoisz na najwyższym stopniu

Lepiej od opium i mocniej od polarnej gwiazdy

Oświetlasz przyszłość, nałóg w którym nie grożą zjazdy

Nie muszę Cię tracić, by pojąć ile dla mnie znaczysz

Przez tyle lat, dajesz mi wiary w siebie zastrzyk

Ciągle staram się odciąć świat od rzeczy prywatnych

Bo na dzisiejszego mnie wielu z nienawiścią patrzy

Ty wiesz ile daję prawdy, znasz mnie jak nikt wcześniej

I który track dokładnie to z naszego życia przeciek

Znaliśmy się dobrze, zanim stałem się kim jestem

Jedna z osób, przy której mogę nie być raperem

Chciałbym, żebyś mogła na mnie liczyć w każdej chwili

Bo widzisz we mnie więcej niż sprzedażowy wynik

Choć często życie ze mną jest jak morderczy triathlon

Pamiętaj, kocham Cię, jesteś najlepszą żoną i matką


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]