Released on March 27, 2022

Thumbnail

[Refren]

Chciałem już to rzucić, to niszczy mnie jak hera

Gdy kolejne lamusy, dają lewy temat

Ale studio to mój SOR, (studio to mój SOR)

To mój pierdolony sport (to mój pierdolony sport)

Chciałem już to rzucić, to niszczy mnie jak hera

Gdy kolejne lamusy, dają lewy temat

Ale studio to mój SOR, (studio to mój SOR)

To mój pierdolony sport (to mój pierdolony sport)


[Zwrotka 1]

Daje to w żyły jak kompot

Niesie mnie chwała nie coco

Nadaje z strefy no go

Z was tutaj nie ma nikogo

Szkoła podwórka, nie Sorbonne

Morze betonu, jak Fordon

Mamy tu markę, jak Tom Ford

Traktuję scenę jak Food court

Ilu zostanie na sezon

Ilu zostanie legendą

Ilu za chwilę uwagi

Skończy tu w ryju ze spermą

Ilu zadłuża się w banku

Żeby pokazać, że stać ich

Pierdol to gówno dzieciaku

Za bycie sobą nie płacisz


[Refren]

Chciałem już to rzucić, to niszczy mnie jak hera

Gdy kolejne lamusy, dają lewy temat

Ale studio to mój SOR, (studio to mój SOR)

To mój pierdolony sport (to mój pierdolony sport)

Chciałem już to rzucić, to niszczy mnie jak hera

Gdy kolejne lamusy, dają lewy temat

Ale studio to mój SOR, (studio to mój SOR)

To mój pierdolony sport (to mój pierdolony sport)


[Zwrotka 2]

Po jednej stronie lamusy

Na wszystko kładą kutasa

Za hajs od swojej mamusi

W dzieci ulicy zabawa

Niczego w życiu nie musi

A jak cię potrąci na pasach

Zrobi se promo na Insta

I gruby hajs na freak fight’ach

Po drugiej stronie patusy

Którym nie obca jest krata

Każdy by zrobił ci dziecko

I pójdzie w ogień za brata

Wielu przegięło z pozerką

I tutaj kończy się bajka

Po wyjściu zrobi se promo

I gruby hajs na freak fight’ach


[Refren]

Chciałem już to rzucić, to niszczy mnie jak hera

Gdy kolejne lamusy, dają lewy temat

Ale studio to mój SOR, (studio to mój SOR)

To mój pierdolony sport (to mój pierdolony sport)

Chciałem już to rzucić, to niszczy mnie jak hera

Gdy kolejne lamusy, dają lewy temat

Ale studio to mój SOR, (studio to mój SOR)

To mój pierdolony sport (to mój pierdolony sport)


[Zwrotka 3]

Nie kojarz mnie z tym co się robi dla poklasku

Ten osiedli krzyk szepcze mi do ucha: rapuj

To niepowtarzany styl, jak jedynka draftu

Ktoś pierdoli że straciłem, ja tylko schowałem pazur

Jak biały, złoto skromny choć brakuje ścian do platyn

Gdyby stawiali na mnie to nie byłoby dziś kasyn

Fejki szybko znikną, kurwy róbcie już zapasy

Jestem jednym z ostatnich tej na wyginięciu rasy


[Refren]

Chciałem już to rzucić, to niszczy mnie jak hera

Gdy kolejne lamusy, dają lewy temat

Ale studio to mój SOR, (studio to mój SOR)

To mój pierdolony sport (to mój pierdolony sport)

Chciałem już to rzucić, to niszczy mnie jak hera

Gdy kolejne lamusy, dają lewy temat

Ale studio to mój SOR, (studio to mój SOR)

To mój pierdolony sport (to mój pierdolony sport)