Impuls

By Paluch

On 10/29

Released on February 4, 2016

Thumbnail

[Refren: Paluch]

Odbierz ode mnie impuls – stymuluję

Łycha z lodem w drinku – lewituję

Sativa w organiku – lepiej z kolejnym buchem

Król w zdobywaniu szczytów, wiesz, że to umiem


[Zwrotka 1: Paluch]

Mocniej, rytmiczniej, non-stop, stres przestał istnieć

W tę noc chcę widzieć tylko Twój ruch, odpływam

Teraz Twój ruch, parkiet, szpilki, tyłki, idę w górę

Biodra, cycki, szminki, tam zegar zatrzymuję

Jak twarde narkotyki na me wzmożone czucie

Mistrzowie tej praktyki z ręką na Twoim… pulsie

Działamy bez tlenowo, wilgotność jak w tropikach

Mięso obowiązkowo, styl nocnego drapieżnika

Znów chwytasz mnie za słowo na końcu języka

Już czas by ruszyć głową, podpowiada Ci logika

Wiem, że odbierasz impuls – on stymuluje

Nic do ukrycia dzisiaj – nie symulujesz

Łyk, buch, ruch – wiesz co lubię

Krew dzisiaj nie rozbudzi mocno uśpionych sumień


[Refren: Paluch]


[Hook x2: Paluch]

Mocno wyczuwalny puls, synchronizacja tętna

Ciało ignoruje mózg, wciąż precyzja jak w Rolexach

Tak jak wersy trafia w punkt, pod kontrolą agresja

Czekasz na przyjemny ból i nie chcesz teraz przerwać


[Refren: Paluch]