B.O.R.

By Paluch

On Niebo

Released on October 6, 2012

Thumbnail

[Intro: Paluch]

Biuro Ochrony Rapu (B do R), Donatan

Syntetyczna Mafia (Syntetyczna Mafia)


[Zwrotka 1: Paluch]

Biuro Ochrony Rapu to B do O do R

Polujemy na pojebanych wacków ich rap to epic fail

Jesteś z nami chłopaku to przybij kurwa pięć

Dla wrogów mam pielona z którego wypływa rtęć

Ilu tych marnych grajków na Boga się kreuje

Ich naturalność jest jak plastikowe chuje

Znów faktem operuje, oni wpadają w furię

Rzucam ich CD w kibel i robię na nie dwójkę

To nie prawda że brak im talentów, dziś walczą o swój sektor

To jest gra bez sentymentów,dla wielu hajs to mentor

Idziemy za ich tropem,tam gdzie padliny fetor

Witamy w B.O.R. - mów do mnie kurwa rektor

Mają romans z popem ich dupą telewizja

Biuro Ochrony Rapu dla tych suk jak inkwizycja

I możesz mnie nie lubić, ale racje musisz przyznać

Że wiesz dobrze o kim mówię, choć nie jadę im po ksywach


[Refren: Paluch]

Od piwnic aż po dach,tylko prawdziwy towar

Oczyścić z wacków rap, chyba najwyższa pora

Wjeżdża podziemna horda, wycinka chorych drzew

Biuro Ochrony Rapu - B.O.R

Od piwnic aż po dach,tylko prawdziwy towar

Oczyścić z wacków rap, chyba najwyższa pora

Wjeżdża podziemna horda, wycinka chorych drzew

Biuro Ochrony Rapu - B.O.R


[Zwrotka 2: Paluch]

Widzę kolejny powrót i zaraz jebnę na plecy

Jak tak dalej pójdzie to zmartwychwstaną raperzy

Tej, to miłość do Hip-Hopu czy miłość do pieniędzy

Kiedyś odeszli w chwale dzisiaj będą tylko ciency

Inni z eksperymentów się tłumaczą, weterani

Boją się o swoją dupę, że pojadą po nich fani

Psychika jak opłatek, już liczą kurwa straty

Odbiorca jest zbyt głupi, by rozjebać rap schematy

Rapu pedofile dymają dzieci przez głośnik

Dobrze wiedzą, że ich płyty znają tylko sezonowcy

Wartościowy słuchacz kładzie lachę na ich nośnik

Fanki mają ich kawałki jako dzwonek na swój nocnik

Ja omijam schemat i przedawkowuję progres

Produkuje go sam, kiedy do studia wchodzę

I możesz mnie nie lubić, ale w jednym mamy zgodę

Że nie jadę po sobie, bo cisnę prawie całej Polsce


[Refren: Paluch]

Od piwnic aż po dach,tylko prawdziwy towar

Oczyścić z wacków rap, chyba najwyższa pora

Wjeżdża podziemna horda, wycinka chorych drzew

Biuro Ochrony Rapu - B.O.R

Od piwnic aż po dach,tylko prawdziwy towar

Oczyścić z wacków rap, chyba najwyższa pora

Wjeżdża podziemna horda, wycinka chorych drzew

Biuro Ochrony Rapu - B.O.R


[Zwrotka 3: Gedz]

Nie CBA (nie CBA), nie CBŚ (nie CBŚ) ej żem B.O.R chory Gedz

Flow jak Clark Kent jest super, man

Ale nie zapomniałem,że ma nieść treść

Mordo, przypomnę - jesteśmy w Polsce, a nie w Stanach

Ale jeśli chcesz, mogę zrobić ci rapowy raport pelikana

Będę zabijał raperów od wieczora do rana

Wymierzam karę jak Punisher nananananana

Na celowniku mam tych, co toną w forumowych spustach

Następni są ci, których w baniach namieszała kapusta (kapusta)

O gustach niby się nie dyskutuje

Ale ich naturalność jest jak plastikowe chuje

Nie dziwię się wcale ,że jadą ich stale moi znajomi

Bo jak tym z Zielonej Góry kurwa wiedzą co z tym zrobić

Synku, schowaj mikrofon jeśli nie wiesz o co chodzi

Idzie nowy, idzie lepszy, pozdrowienia, Włodi


[Refren: Paluch]

Od piwnic aż po dach,tylko prawdziwy towar

Oczyścić z wacków rap, chyba najwyższa pora

Wjeżdża podziemna horda, wycinka chorych drzew

Biuro Ochrony Rapu - B.O.R

Od piwnic aż po dach,tylko prawdziwy towar

Oczyścić z wacków rap, chyba najwyższa pora

Wjeżdża podziemna horda, wycinka chorych drzew

Biuro Ochrony Rapu - B.O.R


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]