Released on March 2, 2023

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Opuszczam dom strachu, ze mną demon na barkach

Wsadzam przeszłość do piachu, dla mnie ta suka jest martwa

Zwiedzam bardzo złe miejsca, myślami dalej tam wracam

Teraz przewijam to w tekstach, żebyś nie musiał ich sprawdzać

Nie muszę nic udowadniać, tak jak ty nie musisz wierzyć

Lecz to co mówię to prawda, nie mam zamiaru was łudzić

Po tym co z nami się stało, prosiłem o to by przeżyć

Traciłem ludzi i rzeczy, których nie da się odkupić

Mówiłem, że zrobię wszystko, bym zrobił wszystko dla suki

Długo nie powiem, że kocham, nie będę znowu tak głupi

Zostały mi po nich blizny, po tobie uczucie pustki

Za długo wyprany z uczuć, za dobrze znam twoje skutki

Przez to mam problemy z sercem, emocji mam zanik

Nie chcę otwierać się więcej, chyba, że będziemy sami

Mała nie musisz być spięta, mimo, że się nie znamy

Chyba, że właśnie tak działam, wtedy pomogą ci xany

Kiedy ty paliłaś mosty, wolałem budować ściany

Baliśmy zostać się sami, potrzebowałem tej zmiany

Nie mogłem dłużej stać w miejscu, wiedząc, że jestem ścigany

Przez życie które mnie goni, na które jesteśmy zdani

Wiem na czym skupia się branża, dla nas są ważne relacje

Nie będą piony nas uczyć, jak mamy być pionierami

Wniosłem kolejne lekcje, mój cel to nie są wakacje

Mój cel to stworzyć historię, nie tak jak wy żyć mitami

Nie klepię zjebów po plecach, wiem, że nie zawsze mam rację

Lecz tu nie chodzi o rację, tu chodzi o punkt widzenia

Powiedz jak mam nie być pewny, gdy widzą wszyscy z podziemia

Mam dużo więcej perspektyw, nic więcej do powiedzenia


[Beat switch]

Kurwa, Pako

Pojebane, za dużo mi przechodzi przez banię

Let's go, Bahu


[Zwrotka 2]

Niewielu świadomych ludzi, czy to przez wady fabryczne?

Zawsze będziemy tym samym, jednak różnią nas ambicje

Jestem do tego stworzony, zamienić to życie w fikcję

I dać najbliższym mi ludziom to wszystko co będzie przy mnie

Obrałem cel i póki tam nie dotrę, kurwa, nie zwolnię

Nie zrobi nikt tego za mnie, nie zrobię jak będzie po mnie

Wtedy poczuję spokój, póki co spadam w insomnię

Za długo leżałem na dnie, by teraz przewijać skromnie

Pako to nie głupi chłopak, po tym co przewijał do mnie

Pako też czasem się gubi, ale to wszystko jest w normie

Pako nie budzi się z krzykiem, stracił sentyment do wspomnień

Zabił co było w nim słabe, świadomy, że nie zapomnę

Dni które nigdy nie wrócą, dni których jeszcze nie znamy

Jak życie pisze scenariusz, on jest jedynym z obsady

Pako to aktor, reżyser, ma główne role i plany

Więc poznał wszystkie gatunki i widział wszystko co znamy