Nie słyszę nic

By Oxon

On OneTake Mixtape

Released on December 2, 2015

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Znowu słyszę, że zrobiłem coś nie tak

Znowu coś nie leży komuś, się zawalił komuś świat

Ktoś pierdolić znów ma powód, że mu znowu coś nie w smak

Słyszę Tomku, nie, w porządku, masz tu ziomku parę rad

Otacza mnie naraz cała banda Panów Miyagi

Gdy słucham ich, czuję, że mogą mnie skalą zamuły zabić

Więc niech im Bóg błogosławi, trochę ich żal, bo są za długo słabi

Nie ma że boli, nie oddam kontroli, silnej wolnej woli mnie nie pozbawi

Od dawna już mam wyjebane na to czego chcą

Jaram się rapem zatem jak chcę mogę jebnąć grą

Za dobra dziś zabawa, by tak odejść dla zasady

Was od lat wszystkich zjadam wy żałosne darmozjady

Jestem chudy jak szkapa, za dużo kłapię japą

Tu co drugi pacan wygląda jak "masz po japie, szkapo"

Się wkurwi szatan we mnie, to wpadnę, wyjaśnię capom

Że nie mają jaj, więc po wiośnie dla nich jest babie lato

To bez sensu, ale mam to w dupie

Pisałem to i lałem, jak to bardzo głupie

Więc to po to właśnie wrzucam track, by była ze mnie beka

Siema, jestem tutaj, strzelaj, nigdzie nie będę uciekał


[Bridge]

Bo sam wybieram czego słucham

I sam wybieram kogo słucham

Więc gdy mi szepce głos do ucha

Wiem co będzie dla mnie lepsze, a gdzie wietrzę dla mnie syf

I kiedy mam już tak naprawdę dosyć i każdy naokoło na mnie lepszy pomysł niż ja sam, możesz do mnie gadać, mogę na ciebie patrzeć

Nie słyszę nic


[Refren x2]

Nie chcę więcej ciebie słuchać

Nie będę więcej ciebie słuchać

Zamknij ryj, na chuj robisz z siebie głupa

Wyjaśnij mi, nie wiem też

Niby jakim cudem, co jest dla mnie dobre

Ty lepiej wiesz


[Bridge]

Hej, zawsze chciałem to zrobić. Albo w sumie nigdy nie chciałem tego zrobić, ale zrobię to teraz

Mam szybki szybki szybki flow, yo

A cheeki cheeki cheeki pop, ha


[Zwrotka 2]

Jestem głupi, gdy trzeba, a gdy nie trzeba zwłaszcza

Za często się otwiera, gdy nie trzeba, paszcza

Co tu zrobić, kiedy nagle się przyczepia kasztan

I robi z siebie zjeba, nasz czas chce zawłaszczać

Lubię pogadać ze sobą, bo nawet gdy kłócę się stale, chcę znaleźć konsensus

Nie lubię tego, że ludzie ciągle mają ale, to dalej gadanie bez sensu

Zdecydowałem, że jak sam nie sparzę się, dawanie rad będzie tak nie na miejscu

Jak to mniemanie, że możesz baranie mi wchodzić na banie i pisanie wersów

Z uśmiechem biorę drugi oddech

Bo nie ma jak se jakąś krzywą wkurwić mordę

Jak jesteś głupim ogrem z dupą jak Whoopie Goldberg

Podbijasz wyglądając, jak "ej ziomuś, kup mi Colgate"

To nie myśl, że poważnie potraktuję twoje plucie

Odejdę po minucie, nie pytając "mogę uciec?"

Pozwól, że powiem w skrócie, jak masz dla mnie lepsze plany

Jest mi dobrze z samym sobą, cieszę się, że się nie znamy


[Bridge]

Wiesz, zawsze jest najlepsza pora na to, by powiedzieć tym wszystkim doradcom naokoło: "wiem co robię!"


[Refren x2]

Nie chcę więcej ciebie słuchać

Nie będę więcej ciebie słuchać

Zamknij ryj, na chuj robisz z siebie głupa

Wyjaśnij mi, nie wiem też

Niby jakim cudem, co jest dla mnie dobre

Ty lepiej wiesz


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]