Released on February 23, 2018

5K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Wyruszam w drogę, może tym razem po raz ostatni

Walka o ogień, walczę dialogiem, wbijam pod skórę słowa jak drzagi

Płonę na scenie

Światła, kamera, akcja, z miasta do miasta przelot po lokalizacjach

Magia, mam dreszcze, gdy czuję energię patrząc przed siebie

Sekundy, minuty, godziny, z doby na dobę, co tydzień, co chwilę, następny kilometr

Bez adrenaliny wciąż jestem na głodzie

Krew w żyłach płonie

Kolejne piątki w koncertu ferworze

Ponad dekadę kolejne piątki z ekipą spędzam znów poza domem

Mieliśmy plany, by zostać królami

I nikt nie rozmyślał o kosztach wyprawy

Próżne marzenia o wielkich koncertach, przelewach, imprezach, kurortach na Bali

Materializm młodzieńczej skali

By wozić się wszędzie po mieście Ferrari

W drodze po szczęście, piętro po piętrze, oddychać w słońcu powietrzem Kaua'i

Życie i postęp, dziś widzę, co ważne, a co nieistotne

Minuty, co giną wciąż bezpowrotnie

Gdy miłość z rozsądkiem burzy proporcje

Za szybko dorosłem, dziecięce pragnienia, w nich wszystko jest proste

Może to właśnie ten ostatni raz wychodzę na scenę, by poczuć emocje


[Refren]

Pozwól usłyszeć mi w mieście krzyk

Pozwól usłyszeć mi w mieście krzyk

Pozwól usłyszeć mi w mieście krzyk


[Zwrotka 2]

Mógłbym o tym napisać powieść

Żyję tak intensywnie, że sen to zaledwie chwila dla powiek

Odpowiedzialność dźwigam na sobie

Ryzyka fenomen przyciąga jak magnes

Niepostrzeżenie kradnie rozsądek

Wiem, o czym mówię, już stałem nad grobem

Wyruszam w drogę, może po raz ostatni

W trasie przebojem kolejny projekt

Przelewam pomysłów złoża na kartki

Miliony wspomnień, każde z osobna należy do mnie

Wiarę, że razem tworzymy historię, będę miał w sobie do końca tej trakcji

Cierpliwy dla losu, bez nadużycia modlitwy, patosu

Kariera to ponoć na zyski sposób, o popularność bitwy herosów

Zgubiłem czas dla bliskich mi osób

Trasa, dom, praca, wyścig robotów

Od wielu rzeczy ważniejszy jest spokój

Nie miałem nic poza tym światem w zasięgu ręki

Wylane łzy, droga przez pracę, nie wytłumaczę życia na pętli

Urwany film, z miasta do miasta, ekipa, koncerty

Może to dziś ostatni raz wychodzę na scenę spragniony energii


[Refren]

Pozwól usłyszeć mi w mieście krzyk

Pozwól usłyszeć mi w mieście krzyk

Pozwól usłyszeć mi w mieście krzyk