Ł.U.F.

By O.S.T.R.

On Gniew

Released on February 19, 2020

Thumbnail

Wielu liczy na ślepy fart

Że kiedyś znajdzie na ziemi raj

Kiedy nie widzą już dla siebie szans

Każdy jest gotowy zabijać i kraść


[Zwrotka 1]

Mówią prawdziwy skurwiel, a jest z planety mars

Witaj w rzeczywistości, w której sznyt, jak Jerry Stark

Klika moja, jak Sars niepokój szerzy wśród mas

Chwila, łamiemy kark, styl wybuchowy - pancerfaust

Wbijam z buta na rewir, nie licz na treuga dei

Bezwzględny jak sprawiedliwość, krwawy jak ręka nemesis

To ja, przekleństwo życia, ciemna storna księżyca

Doberman bez kagańca, rodzi się w oczach panika

Moja ekipa cios jak bejsbolem w kolana

Dawaj hajs frajerze leżeć, to jest napad, na rap zamach

Za rap haracz dla was kara błaznów spalam jak cygara

Albo wyrzucam przez balkon by latali jak Hannawald


[Refren]

Zmienia dziś tak hajp, pieniądze, władza

Nie ma nic, jak lans, emocje, hazard

Podana na tacy trucizna, arszenik działa

Pogoda dla mafii, jestem jak w kieszeni granat łuf


[Zwrotka 2]

Nie ma, że boli

Nie ma kontroli

Działam na zmysły jak na oddech chronic

Uważaj, bo słowem cię mogę zniewolić

Rap kopie po głowie, jak hong - man choi

Moja ekipa sami świadomi

Zimnokrwiści, jak Colin

Nikt nie przegoni skurwieli z Łodzi

Wzniecamy ogień, niczym w Nowym Jorku dżihad

Wersy parzą jak byś trzymał mordę na końcu palnika

Krusząc umysł twój jak hasz do bletki, chwila towar znika

Ciężka korba rzeczywistość, jak moja chora psychika

Kiedy widzę jak z twych oczu promienieje strach

Jak przeznaczenie odbija się w kontaktowych szkłach

Nie ma szans na załatwienie raczej inaczej tych spraw

Tylko lewy hak na brodę, brudna prawda prosto w twarz


[Refren]

Zmienia dziś tak hajp, pieniądze, władza

Nie ma nic, jak lans, emocje, hazard

Podana na tacy trucizna, arszenik działa

Pogoda dla mafii, jestem jak w kieszeni granat łuf


[Bridge]

Pierdolę tabu, nie uznaję zakazów

Każdy lamus bez przekazu robi za dawcę organów

Jebać ich

Jebać ich

Pierdolę tabu, nie uznaję zakazów

Każdy lamus bez przekazu robi za dawcę organów

Jebać ich

Jebać ich


[Zwrotka 3]

Prawda przenika przez skórę

Wkręca się do komórek

Propaganda leci z dymem

Mój rap, jak mięta ze skunem

Protoplasta walki stylem

HollyŁódź w genach, jak bluebird

Generacja post meridiem

Wstaje późnym popołudniem

Moja ekipa, niczym uderzenie w łeb łomem

Dawaj portfel, sikor, łańcuch, bluzę, spodnie z telefonem

Król jest nagi, zjadam twoje ego kruche, jak szparagi

Jestem wyrokiem dla branży, dniem ostatecznej zagłady łuf


[Refren]

Zmienia dziś tak hype, pieniądze, władza

Nie ma nic, jak lans, emocje, hazard

Podana na tacy trucizna, arszenik działa

Pogoda dla mafii, jestem jak w kieszeni granat łuf

Zmienia dziś tak hype, pieniądze, władza

Nie ma nic, jak lans, emocje, hazard

Podana na tacy trucizna, arszenik działa

Pogoda dla mafii, jestem jak w kieszeni granat łuf