Released on February 23, 2018

Thumbnail

[Refren: Patrick Bunton x2]

Through bushes and through briars

I lately took my way

For to hear the young birds singing

And the lambs skip and play


[Zwrotka 1: O.S.T.R.]

Spuchnięte oczy, zdarte pięści, na ziemi wybite zęby

Łuk brwiowy przypomina krater

Czy to pech na karcie klęski wywróżył chwilę udręki

Myśli rozdarte na części, ahh adrenalina skacze

Sam na trzech, wybuch agresji jak konfetti

Z góry skazany na werdykt, pewny jakbym usiadł do wina z Judaszem

Czuję jak już tonę we krwi, konsekwencji smak na ustach

Obraz męki niczym przykuty do krzyża, stabat mater

Nie czuję strachu jakbym udusił świadomość

Nie ma że ratuj, z obrony do kontrataku wystarczy mi słowo

Dopadam jak fatum, nie poddam się światu, nie będę tu błagać o pomoc

Bez zdań epitafium nie trafię do piachu jak ósmy pasażer Nostromo

Za synów i żonę gotowy na ogień, cokolwiek się stanie ja stanę w obronię

Za zdrowie i chwile ścielone spokojem pokonam tu każde z zagrożeń

Wierzę, choć jestem w połowie na drodze do szczęścia, mam wiele przed sobą

Za wcześnie na finał, dla życia zabiję, mam siłę do walki #Pack_rodgers


[Refren: Patrick Bunton x2]

Through bushes and through briars

I lately took my way

For to hear the young birds singing

And the lambs skip and play


[Zwrotka 2: O.S.T.R.]

Zakrwawione rękawy, ślady bitwy

Ciemna czerwień spływa jasnymi mankietami

Skazany na bitwę, los mnie nie ułaskawił

Jakbym nie chciał się pochylić nad własnymi grzechami

Obraz zanikł, przed oczami utracony azyl

Tylko cisza i jej władza nad zerwanymi zdaniami

Skutki kanonady, serce ogarnia nienawiść

Chęć do zemsty rządzi konsekwentnie wszystkimi myślami

Nie ma że boli, gotowy do walki na śmierć, brrraaa

Próbując przegonić symptomy agonii wrodzony bez granic mam gniew, brrraaa

Stworzony heroizm historii znajomych wciąż przeszywa serce jak szewc, sprawdź

Bez autokontroli i broni w niewoli za gardy oddany sierp, brrraaa

Za życie leżące koło mnie gotowy na wojnę, za zdrowie rodziców, te chwile

Oddałem im więcej niż mogłem, nie patrząc na formę, spokojnie mam siłę

Za siebie, za dzieci, rodzinę, za każdą sekundę dającą mi oddech

Gdy ciężko się podnieść

Nie poddam się, wiem, że jak trzeba - dla życia zabiję


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]