Satoshi

By O.S.T.R.

On 404

Released on December 11, 2025

Thumbnail

[Refren]

Ziomek mi mówi, że schudłem w chuj - jakbym czekał na śmierć

Gadanie próżne, że to dieta cud - moja dieta to stres

Rata za chleb, rata za dom

Rata za sprzęt, praca na gov

Praca jak błąd, wypłata to śmiech

Wypłata to problem co siada na łeb


[Zwrotka 1]

Ma nas nie stać, trzeba było nie stać

Cham z monitora uczy mnie jak się nie znam

Filtry jakbyśmy byli w dwóch uniwersach

Szczerość to fobia, bunt budzi niesmak

Nie liczę na pomoc i szczęście

Wrażenie, że los mój ma ucięte ręce

Nie wrodzi w nie permanentnie stan we mnie

Bo nikt mi nic nie da jak sam se nie wezmę


[Zwrotka 2]

Rock and roll, odbezpieczam broń, pogarda w oczach jak na zdjęciach Forbes

Chce zostawić po sobie coś, więcej niż kaca i drobne na szron

Pije goude na wzrok, kto bierze goude na wzrok?

Trzy miliony małpek na wzrok, śledzę walkę o tron

Lecę, patrzę jak dron, lepiej patrzeć na tło

Między piekłem a niebem - nie wierzę w jednostki i szczere relacje

Zbyt wiele ostrzeżeń powiększa mi wiedzę - nie mieści już serce doświadczeń

Znów wypluwam siebie mój cel, poświęcenie, gdy wszystko się jebie jak zawsze

Ludzi nie poznasz jak żyją zwycięstwem, lecz jak kto przyjmuje porażkę


[Refren]

Ziomek mi mówi, że schudłem w chuj - jakbym czekał na śmierć

Gadanie próżne, że to dieta cud - moja dieta to stres

Rata za chleb, rata za dom

Rata za sprzęt, praca na gov

Praca jak błąd, wypłata to śmiech

Wypłata to problem co siada na łeb


[Zwrotka 3]

Ustawiam kontrast na biel, czerń tłem, romans dobra ze złem

Biorę szczęście na cel, sam siebie pytam czy to jeszcze ma sens

Honor sto procent bez promo, prędzej umrę niż poproszę o pomoc

Co dzień mieszają ciebie z błotem, rzekomo

Ze zdrowia pozostał mi rozsądek jak Common

Ludzi karmi prestiż

Robią z siebie debili jak Charlie Chaplin

Nie licz na względy, sentymenty

Wżyciu poznasz zamiast świętych sępy

Nie chodzi o bliskość

Ziomek się nie odzywa odkąd podskoczył Bitcoin

Nie ma przebacz, parę złotych tak wyszło

Optyka się zmienia jak powody by zniknąć


[Bridge]

Niestety, wyłudzanie pieniędzy od Łodzian cały czas ma miejsce

Pora powiedzieć dość panoszeniu się w naszym mieście


[Refren]

Ziomek mi mówi, że schudłem w chuj - jakbym czekał na śmierć

Gadanie próżne, że to dieta cud - moja dieta to stres

Rata za chleb, rata za dom

Rata za sprzęt, praca na gov

Praca jak błąd, wypłata to śmiech

Wypłata to problem co siada na łeb


[Outro]

Yyy, wybacz temu mojemu Adikowi