Released on December 5, 2003

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Cztery ściany, pusty pokój wewnątrz serca samotność

Szum telewizora kreujący na życie horoskop

Ślepa wiedza pośród szczeniackich zachowań

Z ręki do ręki godność sprzedana jak towar

Odgłos rozmów z samym sobą

Nikt nie słyszy

To brak prostych przyczyn

W które by można naliczyć

Przy tym wzrok ten wbity nieustannie w kineskop

W nienawiści do tych, dla których hajs jest receptą

Smugi światła na twarzy

Kreślą zniekształcony obraz

Miny, której grymas rzeczywistości nie chce oddać

To on jest mordercą wziętym na raty z tesco

Rozumiałbyś protekcjał przed życiowym memento

Skutecznym jak emerson

Orient

To dokucza jak torbiel

Cisza, w której słychać własny oddech

Tak nas nauczono kochać miłością do złota

Ponad sprawiedliwością fortun

Epoka kurortu to marzenie w blokach

Do snu, bo nic nie dzieje się tak po prostu

Na nic wiedza naukowców

Na to nie ma leków

Dla samotnych jak palec zostaje odliczanie sekund


[Refren]

Znów zło, znów zło

Wykręca mi syf, wykręca mi syf

Samotność, samotność

Znów stan przywraca mi rytm, mi rytm

Przywraca smutna samotność, samotność, samotność


[Zwrotka 2]

Ludzkie tragedie zapamiętane w punktach

Niczym siedem grzechów upadłych jak resursa

Słodkość doradców przymula wnioski

Samotność kontaktów wyklucza rozkwit

W oparach mąki ucieczka od twarzy wątłych

Gdzieś tam to jak lunetka niby ma pomóc przetrwać

Agresja niszczy w czterech ścianach

Z których każda milczy

Ukryty świata banał i ta podróż po kanałach

Bez końca przed oczami Polska

I własna postać na tle zgliszczy

I codziennych odpraw z uporem Kriszny

Powtarzana zwrotka o miejscu czystym

Od bólu zmartwień by poznać, czym szczęście pachnie

Tego nie znajdziesz na taśmie

Tego rapem nie ułatwię

Kultywując powszechną anarchię

Potrzebną bardziej tym, co

Sami o sobie myślą, że są pomyłką jak Stiven Kalington

Widzę wszystko to, co pcha się do źrenic

Polski rap spis problemów prosto z Bałuckich podziemi


[Bridge]

Niby wszyscy razem, a każdy osobno

Gubi swoją wolność skazany na samotność

Niby wszyscy razem a każdy oddzielnie

Dorabia gdzieniegdzie by nie wpaść w herezję

Niby wszyscy razem, a każdy osobno

Gubi swoją wolność skazany na samotność

Niby wszyscy razem a każdy oddzielnie

Dorabia gdzieniegdzie by nie wpaść w herezję


[Refren]

Znów zło, znów

Wykręca mi syf

Samotność, samotność

Znów stan przywraca mi rytm, ...wraca mi rytm

Samotność, samotność, samotność, samotność