Released on October 25, 2023

Thumbnail

[Zwrotka 1: O.S.T.R.]

Nie jestem lepszy, kupiłbym sobie 911, lecz nie zmieszczę się w nim

Nie do twarzy mi w Fendi, za to lubię, gdy niedomaga mi błędnik

I tak wracam se do domu, tropem linii na nawierzchni, na-na

Śpiewam se pod nosem aranż

Kocham cię kochanie moje, w wersji alkoholowej Maanam

Nie przyswajam, ale trzymam się dzielnie, wbijam na dzielnie

Gdzie nie na dwóch a na trzech rzetelnie

Jeśli robimy zrzut to w takim gronie

I jedziemy pod korek codziennie po tej samej drodze

Ta lubię co drogie ta, umiem, zarobie

Coś na gorsze chwile, potem znika to w żołądku razem z płynem

I tak wracać nocą nie ma do domu po co, nie czas by zawijać się w kokon

Wciąż cię widzę, na piechotę jak Mojżesz, słodkie chwile, gorzkie życie

Powracam na korner, autopilot w kontrze

Linia się skończyła, trochę ciężej iść po prostej

Dom już na horyzoncie, no to nieprzytomny lecę

Nie wiem jak ty, ale ja czasem muszę zrobić reset


[Refren: O.S.T.R.]

Robię reset, robię reset

Nie wiem jak ty, ale ja czasem muszę zrobić reset

Robię reset, robię reset

Nie wiem jak ty, ale ja czasem muszę zrobić reset


[Zwrotka 2: O.S.T.R.]

I co z tego, że mi szwankuje refleks

Jestem pierwszy, by zajebać komuś bułę na szczękę

Pijany umie w agresje, to nie ja jak znam siebie

Z dyni w szybę przystanku, krótki prawy, walka z cieniem

To nie ja, niewierze ziomek, chwila moment

No i widzę to zdarzenie w telefonie

Wrażenie na kacu gęste, wstyd mi jest, więc idę w klasyk

I przysięgam sobie znowu, nigdy więcej

To nigdy się nie spełnia się, się nie spełnia

To jak po raz dwudziesty rzucać palenie w sylwestra

Wiem z autopsji jak wątpić, mam magistra z narzekania

Wpadaj, dziś zrobię autorski

Spalone wąsy, i tyle dla nas z rocznic

Pół litra Bociana i z półtora grama mąki

Jeszcze pół litra, wjeżdża na telefon pizza

Co na trzeźwo byś nie dotknął, lecz dziś smakuje jak nic, ah

Jakie to dobre, całe slice'y naraz

Nie ma jak se zapchać mordę, głód i alkohol

Ej, spaleni jak Stonehenge, powiedzmy to w prost, ej

Im większe stresy w życiu, tym trudniejszy jest comeback


[Refren: O.S.T.R.]

Robię reset, robię reset, robię reset

Nie wiem jak ty, ale ja czasem muszę zrobić reset

Robię reset, robię reset

Nie wiem jak ty, ale ja czasem muszę zrobić reset

Robię reset, robię reset

Nie wiem jak ty, ale ja czasem muszę zrobić reset

Robię reset, robię reset

Nie wiem jak ty, ale ja czasem muszę zrobić reset

Robię reset, robię reset

Nie wiem jak ty, ale ja czasem muszę zrobić reset

Robię reset, robię reset

Nie wiem jak ty, ale ja czasem muszę zrobić re-e-e-e-e-set