Ku krytyce

By O.S.T.R.

On 7

Released on February 24, 2006

Thumbnail

[Zwrotka 1]

E krytyk wciąż gadasz powiedz ofermo w sumie

Jak możesz coś oceniać czego nie rozumiesz?

Masz ego i kierunek w sumie w rapie nie jesteś

Na swoim odbiorniku jedyne co łapiesz Eskę

Pokażesz co jeszcze jaką masz tu płytę

W twoim wydaniu hip-hop to 2 unlimited

Nas dwóch ja z tym bitem płyniemy wśród liter

Żyjemy tu w przemycie jak sample na technicksie

Ale co ty wiesz o samplach?

Jedyne co posiadasz to z dyskiem Winampa

Z sześciu moich płyt pewnie wszystkie masz tam

Jeszcze pyskiem paplasz jeszcze w pizdę wam dam

Mój mózg to Maybach wasz nie zna się na autach

Tu klucz do wajba na peryferiach miasta

Znajdź nas e-ekspert od poetów wiesz co?

Nie znajdziesz nas bo twój świat to Internet społeczność

Intelekt pod kreską witaj w świecie klawiatur

Leonów co nie odróżniają reggae od rapu

Nie wiem chłopaku pewnie znów nie zrozumiesz

Póki nie dopadnie jakiś chuj cię pod klubem

Stracisz w bójce dwie dwóje jedynki i honor

Dalej twierdząc że te teksty są o niczym rzekomo


[Refren]

To mój czas by żyć iść własną drogą

Słowem nadając siłę i jasną wiadomość

Ten rap w nas tli to wyrażam w zwrotkach

E krytyk zapomnij ta zasada jest prosta


[Break]

"To są wlaski nie piosenki

Przez te wszystkie tranzystory

Jestem już zupełnie chory"


[Zwrotka 2]

E krytyk zbyt trudne to by się odnaleźć

Wśród tekstów co przekrój sceny pchają w szalet

Stanąć na niej czy iść stąd nie mój problem

Grają tanie tu disco wszystko na opaloną mordę

Głodne piguł źrenice, topless klipów, kibice

To chcę tych tu co widzę parę cycków

Co słyszę tani wytwór na morzu spermy strefy marketingu

Co jest krytyk ty lubisz mocne klipy

Twój mózg zjadły media, kluby i koks z Ibizy

Na widok co po niektórych to proch się krzywi

Co nocne ksywy a co ty chcesz od nich?

Jak chcesz oceniać nie czując doby ironii

Co ty zapomnij nie dla ciebie ten hip-hop

Bo rozum twój został gdzieś pod sklepem z dziwką

Raz! Dwa! po trzecie wyjdź stąd

Masz rap co zmiecie cię pizdo

Jak w duecie Kliczko szybkość ciosu plus siła

To dla osłów drabina pełna boksów kabina

Dla fachowców orbita co wiesz many o brejkach

Dla ciebie słuchać bębnów samych to udręka

My luz mamy w dźwiękach póki co many nie pękaj

To tylko piosenka w kategorii rap hip-hop

Mówię tak byś zrozumiał że to o tobie wszystko


[Break]

"Jak to można tak bez przerwy

Szarpiąc struny szarpać nerwy?"


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]