Released on October 8, 2001

7K Views

Thumbnail

[Intro / Scratche]

2001 (2001)

Bida z nędzą złotych (Bida z nędzą złotych)


[Zwrotka 1]

Co jest błazny? Czy wystarcza wam wyobraźni?

Czy mózg razem z potem zostawiliście w łaźni?

No pokażcie tych odważnych, co swój honor liczą w baksach

Za pieniądze podatników obijają dupsko w taksach

Jego, kurwa mać, senacka obietnica bez pokrycia

Nie pierdol mi o ludziach, najpierw naucz się ich życia

Tylko umiesz podliczać, tylko umiesz łeb wpychać

Tylko umiesz chwytać pieniądz siejąc zarazę

Za kogo mnie masz? Za kamikaze?

Dosyć mam, wciskam pauzę

Sam sobie poradzę!

Mikrofon w ręku, trzymam władzę

Ryzyko wielkie jak drogich fureksów kradzież

Mimo to nie dam się pladze, wiary nie zdradzę

Choć przy nich jestem mały jak karzeł

I jak mam ufać pięknym przemówieniom posłów

Gdy trzy czwarte z nich to banda dyplomowanych osłów

Co odlicza szmelc od kosztów poniesionych za kadencji

Broniąc brak kompetencji siłami prewencji

Ciągłe nadstawianie szczęki, jęki zawodu

By minister doznał wzwodu na widok samochodu

Typu Limo S klasa, ale na ten temat milczy prasa


[Refren]

A.B.C. z polskiego abecadła

Jak pies skaczę do gardła, by zetka wpadła

A polityk liczy kabzę

A więc bądź przy tym i ty!

A więc bądź przy tym i ty!

A poznasz prawdę

A.B.C. z polskiego abecadła

Jak pies skaczę do gardła, by zetka wpadła

A polityk liczy kabzę

A więc bądź przy tym i ty!

A więc bądź przy tym i ty!

A poznasz prawdę


[Zwrotka 2]

A po chuj mi gospodarka, przecież jestem artystą

W oczach ministrów pewnie próbuję błysnąć

Będąc dla nich męską dziwką

A co mi tam, mówię prawdę!

Wbijając w tyłek pinezkę

Politykom, co swe kłamstwa chowają pod treskę

Nie będę salonowym pieskiem, idąc na rękę, tuląc pysk

(Wrr...) Widzisz zgryz? To na twój czysty zysk

Masz z ludzi mix, ja tramwajem, a ty w Limo

Ja z grubą babą, ty z łatwą dziewczyną

Ja co dzień rano zapierdalam, by kasę skręcić

Ty zgarniasz tysiące choćby z jednej pieczęci

I to ja jestem ten zły, bo mam sumienie

Będąc głupim obserwując, jak napychasz kieszenie?

Za zwykłe pierdolenie o dupie Maryny

Willa z działką na pół gminy

Zła gra do dobrej miny, persona non grata

Od Paryża po Dakar to twój świat

A gapisz się jak w pizdę szpak

Fortuny smak, a dla mnie resztki

Realia zawijam w bletki, by uciec przed tym problemem

Gdzie czas nakręca pieniądz, pieniądz nakręca ściemę


[Refren]

A.B.C. z polskiego abecadła

Jak pies skaczę do gardła, by zetka wpadła

A polityk liczy kabzę

A więc bądź przy tym i ty!

A więc bądź przy tym i ty!

A poznasz prawdę

A.B.C. z polskiego abecadła

Jak pies skaczę do gardła, by zetka wpadła

A polityk liczy kabzę

A więc bądź przy tym i ty!

A więc bądź przy tym i ty!

A poznasz prawdę


[Outro / Scratche]


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]