Released on February 22, 2019

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Mam swoje zasady. Szczerość, a nie prestiż

Wybujanym frajerom nie podaję ręki

Nie chwalę się pieniędzmi, licząc swoje pliki

Hajs raperów by nie starczył Kulczykowej na waciki

Beka, wciąż idę pod prąd z życiem

Wolę być dobrym ojcem, niż nagrać dobrą płytę

To ja - ostatni Beatles, klasyki niedobitek

Mógłbym rzucić wszystko, w pizdu wyjechać na Teneryfę

Nie. Jak zacząłem coś, to skończę

Choć relacje z ludźmi są jak whisky z colą: słodko-gorzkie

Po co pośpiech? Niech się inni pocą. Proste

Sorry, tak nie potrafię. Musiałbym odciąć emocje

Jacy wszyscy, kurwa, fajni

Wybacz, pało, że nie szyje nikt moich ubrań w Italii

Nie jestem elitarny. Tabasko, dzieci kwiaty

Możesz ociekać bańką

Szmaty to tylko szmaty

Dwa cztery karaty - moje słowo warte więcej

Jesteś ze mną, będę z Tobą, bracie, zawsze tam gdzie jesteś

20 lat i pędzę dalej, jak domowy bimber

Dla rodziny, moich ludzi i wszystkiego, co mi bliskie


[Refren]

20 lat w podróży, a życie ciągle śpiewa

Wszystkie ręce do góry. To mój kawałek nieba


[Zwrotka 2]

O dodaj S, dodaj T, dodaj R

Dla lamusów to jak koszmar, dla moich ludzi 5

Bity odcinają tlen, kabina tłumi dźwięk

Jestem gruby - wybacz mi to przez każdy tłusty wers

Mam swoje zasady

Mówię prawdę prosto w twarz. Nie pierdolę za plecami

Jeśli mam coś do Ciebie, dowiesz się o tym pierwszy

I będziesz chodzić szczerbaty, jak nie masz floty na zęby

Jakiś chętny na szybki zawał serca?

Pamiętaj, że nic ludziom nie smakuje tak jak zemsta

Zatrzymuje czas jak Pentax. Karma i jej esencja

To nie giełda. Nikt nie powie ci o akcjach na osiedlach

Od LWC tacy sami dzisiaj

Ekipa, co ubarwia życie cyctatami z Misia

20 lat na płytach. Nie pytaj mnie, kim jestem

Dla rodziny - moich ludzi byłem i zawsze będę


[Refren]

20 lat w podróży, a życie ciągle śpiewa

Wszystkie ręce do góry. To mój kawałek nieba