ONLYGOD

By Onlyorzel

Released on January 28, 2024

Thumbnail

(Intro/Ref.)

Jestem tam i tu, nigdzie nie chcę płakać

Widzisz cel, no to już, inni tylko mogą gadać

Nie jestem sam, a z crew, bo inaczej nie wypada

Dominuję cię w chuj, a nawet się nie staram

Połóż ego na stół, to z tobą pogadam


(Zwr.1)

Tylko ważny jest Bóg, reszta idzie do śmietnika

Dodaj jeden do dwóch, nożyce mówią

Jak uderzysz w stół, to prosta matematyka

To ten szczyt jest mój, w rapie jest zastój, robią straszny gnój

Haruje jak wół, pisząc teksty tu, więc weź się nie pruj

Nie dosięgniesz mnie jak wifi

Startuję tu z innej ligi

Nie zapomnisz mnie jak Fifi

Bass się ślizga tak jak pingwin

Orzeł jak zazwyczaj kingpin


Nie kupisz mego talentu, nawet, jeśli miałbyś cały swój majątek dać

Mam przyjaciół pięciu, potrzebny mi tylko hajs, niepotrzebny fałsz

Zobacz na buty, mam dobrą trakcję

Czekam na luty, kupię coś tacie

Nie kupię wódki, kupię S-klasę

Ty jesteś malutki, lepiej zmawiaj pacierz

Nie, nie mam snapa, nie mam twittera

Nie mam zegarka, ani nie mam PS five

Jak mam mieć zegarek, to w VS1

A to co mnie wzmocni, zabije was

Dla mnie ta rap gra to lipa, bratku

Jak TWR, wszystkich tu cisnę, waruj

Warunki stawiam, jak jesteś cwany

Więc będziesz dziwką dla mnie za dolary

Stary, nie bierz tego do siebie, przemawia przeze mnie vodka

A ta dziwka nie zdradza ciebie, tylko sprawdzamy, czy ma orgazm

Fenix tu ma ressurection, nie przejmuję się konkurencją

Daj sobie spokój z depresją, w nowy rok wjeżdżamy ciężko

Świat to presidential election, winner to ten, co ma plecy

Nie zwracam uwagi na leszczy, dla mnie to dobro zwycięży


(Ref.)

Jestem tam i tu, nigdzie nie chcę płakać

Widzisz cel, no to już, inni tylko mogą gadać

Nie jestem sam, a z crew, bo inaczej nie wypada

Dominuję cię w chuj, a nawet się nie staram

Połóż ego na stół, to z tobą pogadam


(Zwr.2)

Czujesz vibe? Nie stój

Niczym frajer tu

Palisz crack co rusz

Nie masz marzeń już

Ja mam właśnie w chuj

Dla ciebie fajny jest kush

Dla ciebie ważny jest high

Ty nie rozumiesz, że susz

Wysysa ambicje tu z młodych dusz

Nie masz siły się już trzymać? To puść

I przestań zawracać głowę nam

I przestań zadawać nam już rany

Ja wyszedłem już z ciemnego miejsca

I nie mogę nigdy dawać plamy

Hazard dla mnie żaden fun

Zagram, jak milion będę miał

Wiem, że jestem the one, to earn sum', to make wild moves

I know, that everybodys eyes

Lookin' on guys, who break some rules

Uh

(Outro)

Ballin', strzał, jak Ginóbili, bo trafiam zawsze do środka

Gromi, słychać tą burzę, jak zapraszasz na nutę orła

Boli to większość ludzi, że coś w swoim życiu osiągam

Pierdoli mnie ich nieznaczność, bo to nie ja ich oglądam

Oni to nie znajomi, pasują bardziej na wroga

Wolisz, jak cię kochają, do czasu, aż będzie pożoga

Goin' straight to the top, bo za plecy się nie oglądam

Throwin' eleven hoes in the party, you can call me Jordan

I know it's the time, to break the first ice

For most of us future ain't nice

Twenty twenty four, bitch, gdzie jest hajs?