Released on April 18, 2016

48K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Czas biegnie, ma tempo szalone

Ja walczę, żeby mu wyrwać moment

I fakt, że kawałek mu chlasnę czasem

Wtedy siadam na ławce - czytam prasę

Dziś na przykład taki traf mi się trafił:

Ledwo zacząłem drugi akapit

A tu dziewczę staje przede mnie, młode wiekiem

I okiem łypie - to na mnie, to na gazetę

I pyta bez długich przemów

Czy nie widziałem jej koleżanki, co szła tędy chwilę temu

Mówię, że mam tu mały dysonans

Bo szła jedna, ale nie mówiła czy to ona

Dziewczę przełamuje impas

I pyta czy szybko szła, i czy to była blondynka

Mówię, że przeleciała biegiem, miała pióra

Ale jaki to kolor? Nie wiem, bo akurat:


[Refren]

Na ten temat wiedzę mam wątłą

Czy to blond, czy to blond, czy to blond, czy to blond, blond

I rozstrzygnięcia tu nie nastąpią

Czy to blond, czy to blond, czy to blond, czy to blond, blond

Niestety rzeczy nieznane mi są to

Czy to blond, czy to blond, czy to blond, czy to blond, blond

Brak odpowiedzi na moje konto

Czy to blond, czy to blond, czy to blond, czy to blond, blond


[Zwrotka 2]

Innym razem łajbą płynę;

Żadnych gazet, mam tutaj książkę, kolubrynę

Autor raczej nobla nie weźmie

Ale ostatecznie nawet czyta się nieźle

Literatura, kontakt z wodą

I trzech dziadków obok, co coraz głośniej spór wiodą

I jedną rzecz od razu ustalmy:

Spór jest kurwa fundamentalny

Bo jeden dziadek bije na alarm

Że to, czym płyniemy, to nie jest statek, tylko katamaran

Drugiego aż trzęsie od takich ocen

I krzyczy, że to jest barka na sto procent

Trzeci pije kielich przed

I mówi, że to prom, i żeby się tamci jebnęli w łeb

A że nie widzi aprobaty w ich twarzach

Zwraca się do mnie - pyta co ja uważam


[Refren]

A ja na ten temat wiedzę mam wątłą

Czy to prom, czy to prom, czy to prom, czy to prom, prom

I rozstrzygnięcia tu nie nastąpią

Czy to prom, czy to prom, czy to prom, czy to prom, prom

Niestety rzeczy nieznane mi są to

Czy to prom, czy to prom, czy to prom, czy to prom, prom

Brak odpowiedzi na moje konto

Czy to prom, czy to prom, czy to prom, czy to prom, prom


[Zwrotka 3]

To jest jakaś większa klika -

Ludzi, co mnie nachodzą gdy cokolwiek czytam

I szyją podwójnym ściegiem

Bo nie dość, że pytają mnie, to jeszcze o sprawy, o których nic nie wiem

Plener, trawa czy beton;

Niech tylko sięgnę po książkę albo mignę gazetą

Już się nieuchronnie chmara zrywa

I sunie tu do mnie, żeby mnie ponagabywać

Zero luzu

Im tekst lepiej napisany

Tym najebanych więcej intruzów

A przy grafomaństwie, choćby tycim

Podchodzą trzeźwi oraz niedopici

Dziś w myślach łapie każdą z istot

Co mi kiedykolwiek weszła w czytelnictwo

Biorę je wszystkie, stawiam w jeden rząd i pytam:

Czy to jest błąd, że ja chciałbym poczytać?


[Refren]

I tu się muszę mierzyć z kontrą

Że to błąd, że to błąd, że to błąd, że to błąd, błąd

I rozstrzygnięcia tutaj nastąpią

Że to błąd, że to błąd, że to błąd, że to błąd, błąd

Niestety rzeczy już znane mi są to

Że to błąd, że to błąd, że to błąd, że to błąd, błąd

I garść odpowiedzi na moje konto

Że to błąd, że to błąd, że to błąd, że to błąd, błąd


[Teksty i adnotacje na Rap Genius Polska]