Released on February 17, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1: Oliver Olson]

Siema mordo, jestem Olson, lubię alko lać

Królicze zęby, chory vibe – rozpoznawczy znak

Sałaty nigdy nie za mało, zatem mam po padre

A tak poza tym, chcą pozamykać nas, jak kopalnie

Mam własny płaszcz, to dystans jak Tony Stark, ej

Który raz lecę w nieznane jak Star Trek?

Oddajesz strzał w moja stronę, pech jak kartel

Każdego dnia mieć zejście, sceny ułożył Dante

Skazany na rap, jak polski język sybilantem

Mówią życie jest jak szachy, to poproszę cała kratę

To już nawet nie jest straszne

Bardziej przeraża mnie to, że podwórka pozjadały aplikacje

Robię to tak, no i trudno, jak się tu nie uda

Mam zimny kran, gdyby odjebała mi sodówa

I gruby kark, ale na nim nie urośnie burak

Taki jest plan, się nauczyć sam, polibuda

Jak rozdawali farta, to ja przespałem stacje

Dawno nie żyje tata, urodził się za to facet

Jak kurwa płonie ogień, tak palę się za majkiem

Tamtej nocy obiecałem, udowodnię że potrafię, e!

Wtedy nie kumałem jeszcze, że ogarnę co jest

Jak coś kochasz całym sercem, no to głośno powiedz

Czujesz się jak ryba w wodzie, ale tylko słonej

Tylko tonę, tylko moknę, ziomek twoje zdrowie

(To jak w moją głowę strzał)


[Refren: Oliver Olson]

Udowodnię wam

Jak nie wierzyłeś, to patrz

Zaliczyłem kilka strat

Potem zakopałem żal

Teraz zakopie i was

No bo odnalazłem vibe

To jak w moją głowę strzał


[Zwrotka 2: Paluch]

Kiedy psujesz vibe, to zawijam stąd jak Tasman

Znajduje swój high, gdy wjeżdżam na swoje pasma

Lecimy przez kraj, każdy ziomal tu swój pas ma

Na szyi logo LV, bo wieszamy was na paskach

B.O.R. – mamy własny mikroklimat

Życie, rap i procentów odrobina

Tu gdzie stres o twój spokój się zabijam

Młody dres, za ostatni hajs kupuje przewijak

Ten etap mam za sobą, jeszcze nieraz ci przewinę

Miedzy pisaniem a pracą, synek czekał aż przewinę

Później odnalazłem vibe i wjebałem cały rynek

Dzisiaj wożę w foteliki, ale w nowej w limuzynie

Raczej nie alko, bardziej pracoholizm

Wkręcony bardzo i nie potrafię zwolnić

To sceny patron, a nie branży niewolnik

Kocham swe miasto, pozdrawiam moje bloki


[Refren: Oliver Olson]

To jak w moją głowę strzał

Udowodnię wam

Jak nie wierzyłeś, to patrz

Zaliczyłem kilka strat

Potem zakopałem żal

Teraz zakopie i was

No bo odnalazłem vibe

To jak w moją głowę strzał

To jak w moją głowę strzał

Udowodnię wam

Jak nie wierzyłeś, to patrz

Zaliczyłem kilka strat

Potem zakopałem żal

Teraz zakopie i was

No bo odnalazłem vibe

To jak w moją głowę strzał